Pytanie dotyczy dopełnienia swojej karmy. Samobójca musi spłacić w następnym życiu, to co przerwał poprzez samobójstwo. A jak ma się z człowiekiem, który został zabity, np. przypadkiem podczas jakiegoś napadu bandyckiego. Czy jego nagła śmierć jest wynikiem karmy? Czy jak u samobójcy musi w następnym życiu dopełnić reszty życia, tej która mu pozostała, gdyby nie został zabity? Interesuje mnie wszystko na temat buddyjskiego różańca. Poszukuję wiadomości o tym jak powstał świat, wszechświat, ziemia według buddyzmu. Wielokrotnie powtarza Pan o konieczności posiadania nauczyciela na buddyjskiej ścieżce. przede wszystkim "rdzennego lamy". Wiem, że lamą jest na przykład Ole Nydhal, ale czy są nimi również "polscy nauczyciele" np. W. Tracewski, i inni. Chciałbym rozpocząć nyndro, wiem, że potrzebny jest do tego ustny przekaz od lamy - nie wiem do kogo się zgłosić. Przed rozpoczęciem nyndro, w celu przygotowania do dalszej praktyki, należy powtarzać mantrę schronienia - o jaką mantrę chodzi (o sześciowersową)? Ewentualnie prosiłbym o podanie. Większość buddystów (wiem, że nie wszyscy) przyjmuje koncepcję "reinkarnacji", zgodnie z którą nasz obecny los jest częściowo określony przez nasze czyny z poprzednich wcieleń (karmę). Przeglądałem większość odpowiedzi udzielonych w tym serwerze, ale ciągle nie jest dla mnie jasne: na jakiej podstawie ci, co ten pogląd wyznają przyjmują, że są to NASZE (moje) czyny. Innymi słowy, na czym zasadza się przekonanie o istnieniu mimo wszystko jakiejś ciągłości między wcieleniami? Ciągłość w ramach jednostkowego życia, opiera się, moim zdaniem w głównej mierze na pamięci (dużą rolę odgrywa tu też ciało). Gdyby nie ona, stale trzeba byłoby zaczynać życie od początku. Tymczasem nie pamiętam niczego sprzed moich narodzin. Dlaczego jakiś pan lub pani żyjący kilkadziesiąt lat temu określają moje życie (np. w nyndro muszę oczyszczać swą karmę z ich uczynków)? Dlaczego buddyści uznają, że to byłem ja (pomijając problem złożoności owego ja)? Rzeczą oczywistą jest dla mnie, że moje życie jest współdeterminowane przez czyny innych ludzi z przeszłości (np. moich rodziców, całe społeczeństwo etc.) ale w doktrynie karmy, jak ją rozumiem, chodzi o jakąś ciągłość między konkretnymi jednostkami. Słyszałem, że niektórzy, np. Karmapa zachowują pamięć z poprzednich wcieleń - na jakiej zasadzie? Czy istnieje jakaś meta-pamięć, niezwiązana z naszym mózgiem, do której mamy dostęp na pewnych poziomach umysłu? Jakie istnieją szkoły filozoficzne w buddyzmie i czym się one dokładnie charakteryzują? Czy istnieje jakaś obiektywna rzeczywistość? Czy nie jest tak, że wielu ludzi zostaje buddystami tylko z tego powodu, że znane postaci życia publicznego wyrażają się o tej religii w samych superlatywach lub są buddystami?