|
PYTANIE: 2002/160
|
|
|
Czy nie jest tak, że wielu ludzi zostaje buddystami tylko z tego powodu, że znane postaci życia publicznego wyrażają się o tej religii w samych superlatywach lub są buddystami?
Być może częściowo jest tak jak twierdzisz, nie może być to jednak cała prawda, ponieważ równie wiele popularnych osób przedstawia buddyzm w sposób krytyczny i mało pociągający np. papież w swojej książce "Przekroczyć próg nadziei". Prawdopodobnie równie wiele co buddyjskich konwertytów jest tych osób, które poprzestają na opiniach swoich autorytetów nie zagłębiając się w poznawanie buddyzmu i w końcu nie zostają one buddystami z tego właśnie powodu.
Nie widzę niczego niewłaściwego w tym, że ktoś zainteresował się buddyzmem i zaczął go praktykować, ponieważ jego ulubiony aktor czy modelka zajmuje się tą religią - inspiracja może płynąć z różnych źródeł. Bardzo ważne jest jednak, by taka osoba nie poprzestała na kopiowaniu zachowań swojego scenicznego idola ale sama spróbowała wgłębić się w buddyzm i spróbować go zrozumieć, wówczas opinie autorytetów na jego temat nie będą dla niej wiążące, będzie mogła się z nimi zgadzać lub nie, zachowując własne zdanie i niezależność. Ten rodzaj samodzielnego badania dotyczy nie tylko buddyzmu ale wielu innych zjawisk. Oczywiście nie wszystkie rzeczy jesteśmy w stanie sprawdzić osobiście, dlatego też ważne jest umiejętne budowanie zaufania do innych ludzi, specjalistów w danej dziedzinie.
(jw)
 Zadaj pytanie:
|