Czy buddyjska nirwana ma naturę materialnej przestrzeni (tej pustki, w której poruszają się galaktyki), czy jest ona raczej czymś na kształt duchowego absolutu (w takim wypadku można byłoby ją porównać do niektórych koncepcji teistycznych, w których Bóg ma naturę apofetyczną, np. Jan od Krzyża, Mistrz Eckhart)? Budda Medycyny przedstawiany jest jak trzyma w dłoniach "coś", wygląda to jak jabłko lub owalny dzban, proszę o odpowiedź, co trzyma w dłoniach Budda Medycyny. Gdzie mógłbym nabyć jakąś książkę opisującą historię buddyzmu i jego główne nurty? Odnośnie odpowiedzi na pytanie 2002-022 - mam wrażenie, że nie do końca jest ona prawdziwa. Zapewne zależy, co rozumiemy przez buddyzm, jeśli jednak nie wyłączymy arbitralnie buddyzmu japońskiego, to musimy uznać, że istnieją odłamy buddyzmu uznające coś, jakby quasi-zbawienie. Opiera się ono na zaufaniu nie tyle w moc śmierci Jezusa, ale w moc ślubowania Buddy Amidy (jeśli nie pomyliłem go z bothisattwą Awalokiteśwarą?). Wiara w moc tego ślubowania wprawdzie nie prowadzi od razu do wyzwolenia, ale do umożliwiającego go odrodzenia. Co interesujące, ruch ten pojawił się w buddyzmie w sytuacji społecznej bardzo zbliżonej do tej, jaka zrodziła chrześcijaństwo i stale rodzi wszelkie mesjanizmy. Mam pytanie w związku z odpowiedzią na PYTANIE 2001-007. Czy prawda o pustce dotyczy także Stanu Buddy, to jest czy Stan Buddy jest rzeczywistością uwarunkowaną? Jeśli nie, to faktycznie można mówić o dwóch różnych pojęciach na tę samą rzeczywistość. Moim zdaniem problemem w relacjach między teizmem a buddyzmem są w dużej mierze właśnie słowa. Chrześcijanie słysząc "Pustka" - myślą "nihilizm", podczas gdy prawda ta jest im znana przynajmniej od Tomasza z Akwinu, choć nie odnosi się do rzeczywistości absolutnej "którą nazywamy Bogiem". Buddyści słysząc "Bóg" - myślą "nadludzka uwarunkowana istota osobowa". Rzeczywiście dogmatyka chrześcijańska podkreśla stale, że Bóg to osoba, a nawet trzy osoby, z drugiej jednak strony od bardzo dawna istnieje w teizmie judeo-chrześcijańsko-islamskim ściśle związany z mistycyzmem nurt tzw. "teologii negatywnej" (Pseudo-Dionizy, Justyn, Majmonides, Mikołaj Kuzańczyk, Suzo i wielu innych) która naucza, że żadna z pozytywnych właściwości, jaką przypisalibyśmy Bogu nie jest adekwatna, a zatem nie jest do końca prawdą również to, że Bóg jest osobą. Gdzie mogę znaleźć kontakty do bardzo dobrych praktykujących nauczycieli buddyzmu, którzy są na stałe lub czasowo w Polsce? Interesuje mnie praca z czakrami i identyfikacja wcześniejszych wcieleń. W nawiązaniu do odpowiedzi na poprzednie pytanie. Dziękuję za odpowiedź, ale proszę nie zakładać, że każdy człowiek poszukujący kontaktu z buddyzmem jest nieszczęśliwy. Oglądałam strony z linkami, ale ja poszukuję człowieka, a nie wspólnoty. Praktykuję zazen od roku. Czasami zdarza mi się mieć po medytacji koszmary w nocy i to tego rodzaju, że budzę się spocony i z rozedrganym serduchem, a w ciągu dnia jestem jakiś poddenerwowany i mam uczucie jakbym oglądał świat zza szyby. Co to może być i dlaczego?! Ilu jest buddystów w Polsce? Ilu jest buddystów na świecie?