Interesuje mnie buddyzm w aspekcie "geograficznym", czy mogliby mi Państwo wskazać linki, ewentualnie lektury? Poszukuję ćwiczeń do pracy na czakramach, które mają wpływ na poprawę pamięci we śnie i na jawie. Znam te z książki "Tybetańska joga snu i śnienia". Jakiś czas temu praktykowałem sidha jogę, hunę, szczątkowo buddyzm kagyu, więc jakieś tam podstawy może mam? Skąd się biorą nowe świadomości? Jeżeli rodzi sie nowa istota to jakaś świadomość "wstępuje" w nią. W chrześcijaństwie istnieje ponoć coś takiego jak studnia dusz i jeżeli się wyczerpie, to nastąpi koniec świata. Jak to wygląda w buddyzmie? Skoro wszechświaty ulegają destrukcji i pojawiają się na nowo od zawsze i również my odradzamy się od zawsze, to znaczy, że już nieskończoną ilość razy pojawiły się wszystkie możliwe układy cząsteczek atomowych, a my sami mieliśmy okazję nieskończoną ilość razy rozpoznać oświeconą naturę umysłu. Dlaczego tak się nie stało wbrew zasadom rachunku prawdopodobieństwa? Pragnę się dalej rozwijać, ale chciałbym przy tym zachować jakiś porządek, więc pragnąłbym iść ścieżką, którejś z wielkich tradycji buddyjskich: Mahajany, Hinajany, bądź Wadżrajany. Problem w tym, że nic o nich nie wiem. Właściwie to znam tylko podstawy wywodzące się od Buddy Siakjamuniego. Chciałbym poznać chociażby podstawowe informacje o tych szkołach. Nie chcę odrzucać całkowicie moich związków z chrześcijaństwem, a to dlatego, że po prostu nie mógłbym wyrzec się Boga, jednak wierzę w zasadę Karmy i reinkarnację. Uważam, że buddyzm stanowi najlepszą drogę do wyzwolenia się z sansary, lecz trudno mi nagle oddawać cześć uosobieniom jak Tary, Avalokiteśwara itp. Poza tym, nie bardzo rozumiem ich charakter. Jaka jest idea szczęścia w buddyzmie i jaka jest do niego droga? Co to jest Budda? Poszukuję książki pt.: "Tybetańska księga życia i umierania", autor: Sogjal Rinpocze. Będę wdzięczna za wszelkie informacje gdzie można ją kupić lub wypożyczyć w Warszawie. Czy jest możliwość samodzielnego dobrania sobie Jidama i Protektora, ze względu na to, że nie mogę mieć bezpośredniego nauczyciela. Jeśli tak to kiedy się to powinno zrobić i czym się kierować?