Mieszkam w Bytomiu. Szukam kontaktu z grupą zen soto. Od pewnego czasu przeżywam dziwny okres w moim życiu. Czuje związek mojego ducha z pierwiastkiem życia. Nie zależy mi na tym świecie, coraz cześciej myślę o wiecznym spokoju, jedności z wiecznością. Co zrobić żeby życie nabrało sensu, żebym nie tęskniła do tamtego świata? Czy medytacja pomoże mi w przetrwaniu? Boję się, że mogę targnąć sie na swoje życie. Nie zależy mi na nim. Wierzę, tam jest lepiej. Czy oświecenie utrzyma mnie w przekonaniu, że jest warto żyć? Szukam krótkich biografii na temat najważniejszych ludzi związanych z buddyzmem. Niestety nie wiem zadużo i nie moge nic znaleźć. Czy możecie mi wskazać gdzie ich szukać? Czy jest gdzieś mapka zasięgu buddyzmu? Jeżli tak to byłbym bardzo wdzięczny za adres. Jak uniknąć sekciarstwa? Jak sprawdzić, że ktoś jest faktycznie mauczycielem (lamą), ma upoważnienia do przekazywania nauk, a nie jest hochsztaplerem? Poproszę o informację na temat miejsc i szlaków pielgrzymkowych w buddyzmie. Proszę o informację nt. formy Czerwonej Wyzwolicielki i praktyki z nią związanej, a jeśli to możliwe to również o jej wizerunek lub odnośnik, gdzie mógłbym go znaleźć. Jak nazywają się tybetańskie "trąby", w sumie nie wiem czy to są tylko tybetańskie, ale na pewno są to swego rodzaju długie drewniane rury. Poszukuję muzyki, czystej oryginalnej z użyciem tych "trąb". Jak one się właściwie nazywają i gdzie znajdę taką muzykę? Od czasu do czasu można znaleźć w telewizji jakiś podróżniczy reportaż o Tybecie lub Nepalu, gdzie przy okazji wspomina się nieco o buddyzmie. Padają tam takie stwierdzenia, jak: "buddyści modlą się w świątyniach", "mnisi modlą się do bogów" itp. Jak dotąd tkwiłem w przekonaniu, że buddyści nie wyznają żadnych bogów i nie modlą się, bo przecież nie mają do kogo. Czy informacje te (podawane w TV) są prawdziwe, czy też nie - wynikające z niepoprawnej interpretacji buddyjskich praktyk? Kiedy Lama Ole Nydhal przyjechał do Polski, poszedłem do Hali Wisły go wysłuchać. Wszedłem do środka, a tam bilety, jak na jakiś koncert: 20,-. Nie miałem tyle. Czułem się bardzo zawiedziony i było mi wstyd za organizatorów tego spotkania. Przecież to bardziej szkodzi niż pomaga propagowaniu Dharmy! Wiadomo, że pieniądze nie mają znaczenia, ale większośc ludzi o tym nie wie. Przez 2500 lat Dharmę przekazywano bezpłatnie. Czemu teraz jest inaczej? Czyż nie da się uzyskać sponsoringu dla biletów gości z zagranicy? Jakie jest prawo buddyzmu, jego kultura prawna?