|
Prostota
Dilgo Czientse Rinpocze
Dilgo Czientse Rinpocze (1910-1991) by? wcieleniem Dziamjanga Czientse ?angpo, mistrza i wizjonera z XIX wieku, jednego z inicjatorów ruchu Rime, którego ide? by?o praktykowanie jednej drogi a? do realizacji i jednocze?nie tak dobra znajomo?? nauk innych szkó?, by mo?na by?o udzieli? wszystkim uczniom najbardziej po?ytecznych wskazówek.
|
wers 41
Analizuj?c prawd? wzgl?dn?, ugruntuj prawd? ostateczn?;
Zobacz jak z prawdy ostatecznej wy?ania si? aspekt wzgl?dno?ci.
W naturalnym, prostym stanie, który wykracza poza intelekt
te dwie prawdy s? nieoddzielne:
Spoczywaj?c w pogl?dzie wolnym od wszelkich koncepcji
recytuj sze?? sylab (OM MANI PEME HUNG).
Wed?ug prawdy wzgl?dnej, zwanej te? konwencjonaln?, ?wiat zjawisk mo?e zosta? roz?o?ony na niepodzielne cz?stki. Jednak wed?ug prawdy ostatecznej, któr? przedstawia ?rodkowa ?cie?ka, cz?stki te nie mog? istnie? trwale i niezale?nie. W konsekwencji tego obiekty materialne, których te cz?stki s? sk?adnikami, nie posiadaj? w?asnej egzystencji. Tak samo je?li próbujemy roz?o?y? umys?, nie udaje nam si? wykaza? niepodzielnych, istniej?cych same w sobie momentów ?wiadomo?ci.
Rozpoznanie ci?g?o?ci i wszechobecno?ci pustej natury wszelkich zjawisk jest rozpoznaniem prawdy ostatecznej, do?wiadczeniem naturalnego stanu umys?u, którego nie przys?ania ?adna zas?ona i w którym wszystkie rzeczy s? widziane tak, jak widzi je budda: podobnych do snu lub iluzji. Na tym poziomie urzeczywistnienia my?li nie wywo?uj? ju? negatywnych emocji ani, w konsekwencji, karmy. Sprzyjaj?ce okoliczno?ci nie powoduj? powstania ani dumy, ani przywi?zania, a negatywne okoliczno?ci zostaj? w naturalny sposób przekszta?cone w drog? do o?wiecenia. Na przyk?ad spotkanie kogo? kto zwykle nas denerwuje, zamiast wywo?a? w nas agresj?, staje si? okazj? do rozwijania wspó?czucia i rozpoznania ?wietlistego aspektu umys?u.
Niektórzy ludzie ?yj? w przyjemnym otoczeniu, w komforcie, zbytku i bezpiecze?stwie, podczas gdy inni musz? stawia? czo?a trudno?ciom niego?cinnego, ja?owego i niebezpiecznego ?rodowiska. Nie jest to jednak skutek przypadku czy niesprawiedliwo?ci boskiej. W pierwszym przypadku to owoc szczodro?ci i szlachetno?ci z poprzednich ?ywotów, w drugim - konsekwencja szkodliwych dzia?a? pope?nionych w przesz?o?ci. Zjawiska, które postrzegamy, nie s? dzie?em stwórcy, lecz nieuniknionym rezultatem licznych przyczyn i uwarunkowa?. Tak samo jak po??czenie deszczu, s?o?ca i ?yznej gleby pozwala ziarnom wykie?kowa?, po??czenie niezliczonych i ró?norodnych czynów z przesz?o?ci sprawia, ?e obecnie jeste?my zdrowi, bogaci i kochani... albo biedni, chorzy i obarczeni problemami. W istocie ka?dy sk?adnik wszech?wiata, ??cznie z zamieszkuj?cymi go istotami, jest wytworem wielu wspó?zale?nych czynników, które w pewnej chwili si? spotykaj?. Dlatego wszystko jest nietrwa?e i podlega ci?g?ym przemianom.
Jako pocz?tkuj?cy na drodze gromadzenia lub zjednoczenia, nie osi?gn?li?my jeszcze prawdziwego urzeczywistnienia pusto?ci. Jednak tak samo jak dym nie jest ogniem, ale wskazuje na niego, pogl?d na pustk? lub wyobra?enie, jakiego mo?na nabra? o niej poprzez studiowanie nauk nie jest do?wiadczeniem pusto?ci, jednak dzi?ki praktyce mo?e nas prowadzi? do bezpo?redniego poznania, poza wszelkimi koncepcjami czy teoriami. Takie jest ostateczne znaczenie ?rodkowej ?cie?ki, nierozdzielno?? prawdy wzgl?dnej i ostatecznej, jedno?? przejawie? i pusto?ci.
Aspekt pusto?ci zjawisk jest prawd? ostateczn?, a ich aspekt przejawiania si? - prawd? wzgl?dn?. Przygl?daj?c si? prawdzie wzgl?dnej dochodzimy do urzeczywistnienia prawdy ostatecznej, poniewa? jest ona ostateczn? natur? wszystkiego. Postrzegamy wszystko, co wy?ania si? z pusto?ci - niesko?czon? gr? relatywnych zjawisk - jak sen lub iluzj?, od której jeste?my ca?kowicie od??czeni. Urzeczywistnienie jedno?ci przejawie? i pusto?ci jest tym, co nazywamy prostot?: brakiem koncepcji.
Obie prawdy s? nieoddzielne od siebie jak rogi wo?u. S? to dwa aspekty - przejawienia i pusto?? - naturalnego stanu. Po zdobyciu teoretycznego pogl?du powinni?cie próbowa? do?wiadczy? tego bezpo?rednio, pozwoli wam to zrozumie?, ?e te dwie prawdy s? nieoddzielne. To urzeczywistnienie jest g??bokim do?wiadczeniem stanu pozbawionego koncepcji, to joga prostoty. Utrzymujcie ten pogl?d i recytujcie sze?ciosylabow? mantr? (OM MANI PEME HUNG).
|
t?umaczenie Dorota Bury. |




