Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 03 - buddyzm
maj 1998
buddyzm
Nietrudno jest osiągnąć Drogę.
Przestań jedynie różnicować.
- Seng-tsan Trzeci Patriarcha Zen -
buddyzm
buddyzm


Kalu Rinpocze Mahamudra
Kalu Rinpocze


Kalu Rinpocze by? jednym z najwi?kszych mistrzów medytacji w tradycji buddyjskiej, by? dzier?awc? linii Szangpa Kagyu - jednej z podszkó? w tradycji kagyu. We wczesnych latach siedemdziesi?tych, na pro?b? XVI Karmapy, zacz?? naucza? w Europie i Ameryce Pó?nocnej. Rinpocze znany by? z przekazywania nauk w tradycyjny monastyczny sposób - k?ad? nacisk na trzyletnie odosobnienia i przyjmowanie mnisich ?lubowa?.


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

A?eby wyja?ni? Mahamudr?, nale?a?oby najpierw d?ugo mówi? o umy?le. Jednak dzisiaj nie dysponujemy odpowiedni? ilo?ci? czasu.

Tak jak to robimy przed wszystkimi praktykami, na przyk?ad przed Szine czy Lhakthong, przyjmiemy Schronienie i rozwiniemy przebudzon? postaw?. Niezb?dne jest tak?e otrzymanie duchowego wp?ywu od Lamy, szczególnie je?li chodzi i Mahamudr?.

Wyobra?amy sobie, ?e naprzeciw nas w niebie s? obecni Lamowie Linii i modlimy si? do nich. Potem rozpuszczaj? si? oni w ?wiat?o, które wnika w nas. My?limy, ?e nasze umys?y s? teraz nierozdzielne, ?e sta?y si? jedno?ci?.

Wszyscy posiadamy umys? i wszyscy s?dzimy, ?e mamy tylko jeden umys?, ale nigdy nie do?wiadczyli?my jego natury.

Gdy przydarza si? nam co? przyjemnego, my?limy: to jest przyjemne; gdy do?wiadczamy czego? nieprzyjemnego, odczuwamy niepokój i my?limy: to jest nieprzyjemne. Ten, kto my?li w ten sposób, to nasze cia?o czy umys?? Zbadajmy to sami! Budda da? wiele nauk, a wszystkie maj? za cel objawi? nam natur? naszego umys?u, spowodowa? zrozumienie Mahamudry. Je?eli kto? zbada? i rozpozna? natur? umys?u niemo?liwe, by jednocze?nie nie osi?gn?? Mahamudry i stanu Buddy. Podczas medytacji - na przyk??d Czenrezig - tym, kto medytuje na bóstwo, jest umys?. Prawdziwy Czenrezig to "bóstwo najwy?szej m?dro?ci" (tyb. Jesziepa); to, co jest przez umys? medytowane, to "bóstwo-??cznik" (tyb. Damtsikpa). Gdy te dwa s? nierozdzielne, otrzymujemy ?ask? i to jest pocz?tkiem urzeczywistnienia Mahamudry. W zale?no?ci od wysi?ku w?o?onego w medytacj? oraz dzi?ki ?asce "bóstwa najwy?szej m?dro?ci" urzeczywistniamy Czenrezig, a tym samym Mahamudr?.

Gdyby porówna? natur? umys?u do s?o?ca, to zas?ony niewiedzy, emocje i przesz?e czyny s? jak chmury i mg?a. Nawet je?li chmury gromadzi?y si? od dawna, ?wiat?o s?o?ca w ko?cu je przebije. W ten sam sposób praktyka Schronienia, pok?onów, stusylabowej mantry, ofiarowania mandali i guru joga spowoduj? rozproszenie si? zas?on przesz?ych czynów. Umys? jest wtedy przejrzy?cie rozpoznany jak s?o?ce uwolnione od chmur i pozwala nam to urzeczywistni? Mahamudr?.

Wszyscy wielcy Lamowie Linii Kagyu jak Tilopa, Naropa, Marpa, Milarepa, Gampopa, Dysum Czienpa oczy?cili si?, zebrali dwa nagromadzenia, przenikn?? ich duchowy wp?yw ich Mistrza, zrozumieli i urzeczywistnili Mahamudr?.

Poniewa? wszyscy mamy umys? my?limy, ?e ?atwo zrozumie? i urzeczywistni? Mahamudr?. Jednak na skutek "czterech b??dów" nie rozpoznajemy swojej prawdziwej natury:

1. Jest zbyt blisko, nie widzimy jej. Wszyscy mamy Mahamudr? w sobie, ale nie rozpoznajemy jej, tak jak nie mo?emy ujrze? w?asnej twarzy nie maj?c lustra.

2. Jest zbyt g??boka, nie pojmujemy jej; gdyby?my j? rozpoznali, nie ma ju? nic g??bszego. Tutaj znajduje si? korze? wszystkich nauk. Nie ma nic cudowniejszego ni? Mahamudra.

3. Jest zbyt prosta, a wi?c nie wierzymy w ni?. Mo?na spoczywa? nie maj?c ?adnych potrzeb w pe?nej ?wiadomo?ci umys?u i sta? si? Budd?. Lecz nie mo?emy w to uwierzy?, bo to zbyt proste.

4. Jest tak dobra, ?e nie potrafimy jej ud?wign??; gdy medytujemy Mahamudr?, w umy?le powstaj? wszystkie w?a?ciwo?ci Buddy. Dlatego jest powiedziane, ?e jest tak dobra i szlachetna; ale nasz umys? nie potrafi jej znie??.


Sk?d pochodzi umys? my?l?cy "ja"? Najpierw ka?dy powinien szuka?, by si? dowiedzie? sk?d pochodzi cia?o lub wn?trze cia?a. Pó?niej trzeba spojrze? na umys?: gdzie on jest - w ciele czy poza nim? Je?eli jest w ciele, to czy znajduje si? w g?owie czy w nogach?


(Rinpocze prosi, aby ka?dy bada? w ten sposób).


Umys? jest du?y czy ma?y? Czy ma jaki? kolor? Jest ?ó?ty, czerwony czy zielony? Kulisty, trójk?tny, pó?kulisty czy kwadratowy?

Je?li nie znajdujemy niczego - ani formy ani koloru - to oznacza, ?e jest ich nieobecno?ci?, nie ma charakterystyki, w tym sensie jest pustk?. Skoro jest pustk?, to czy jest to pustka nie znaj?ca niczego, czy wiedz?ca wszystko?

Je?li nie zna niczego, to jak wra?enia takie jak strach, cierpienie, szcz??cie mog? si? pojawi??

Nale?y dobrze zbada?, czy ta ?wiadomo??-pustka mie?ci si? na zewn?trz cia?a czy w ciele, w g?owie czy na którym? kra?cu cia?a.

Je?eli umys? jest pozbawiony charakterystyki i zna wszystko, nale?y wiedzie?, czy si? przemieszcza, a je?li tak, to dok?d i jak to robi. Gdy na przyk?ad my?limy o Indiach jest tak, jakby umys? w?drowa? do Indii i nie by? ju? d?u?ej tutaj. Co si? w?a?ciwie dzieje? Czy mamy umys? jad?cy do Indii oraz umys? pozostaj?cy tutaj? Je?eli umys? wyjecha? do Indii i oba: ten, który uda? si? do Indii i ten, który pozosta? s? ró?ne, oddzielone, to czy ten bawi?cy w Indiach powróci czy te? nie? Je?li powróci, to w jaki sposób to uczyni? Je?eli jest tylko jeden umys? i uda? si? akurat do Indii, to jak mo?na s?ysze? tutaj osob?, która do nas mówi?

A teraz zastanówmy si?, czy cia?o i umys? s? to rzeczy oddzielne?

Je?li s? jednym, to w chwili ?mierci cia?a umiera tak?e umys?. Znaczy?oby to, ?e wszystkie nauki udzielone przez Budd? s? zbyteczne, bo skoro cia?o i umys? umr?, nie pozostaje nic, czemu Dharma mog?aby pomóc. Trzeba teraz zobaczy?, czym si? ró?ni?.

Jeste?my g?odni. Czy to ?o??dek my?li: "Jestem g?odny", czy umys?? Je?eli chcemy si? przemie?ci?, umys? my?li: "Chc? wyjecha?", a cia?o wykonuje. Z tego powodu mówi si?, ?e jest tak, jakby by?y jednym, bo gdyby by?y ró?ne, nie mo?na by si? by?o przemie?ci?.

Mo?na równie? sprawdzi?, czy umys? i mowa s? jednym czy te? s? rozdzielone.

Idealnie - nale?a?oby medytowa? d?ugie dni, aby rozpozna? sposób pojawiania si? my?li, ich powstawania i zanikania. Pó?niej dochodzimy do osobistego wniosku na temat istnienia b?d? nieistnienia umys?u. Instrukcje Lamy przynosz? wówczas po?ytek.

Nast?pnie mo?na otrzyma? nauki o trzech punktach: spoczynku umys?u (tyb. "ne"), ruch umys?u ("gju") oraz ?wiadomo?? stanu umys?u ("rik"). Jaki jest umys? w spoczynku, pozostaj?cy bez my?li? Jaki jest, gdy pod??a za my?lami? Gdzie jest ?wiadomo?? spoczynku i ruchu? Wszystko to zostanie wyja?nione przez Lam? i b?dziemy mogli to zbada?.

Zobaczmy wi?c najpierw, gdzie jest stabilny umys?, w jaki sposób jest stabilny i jaki jest ten, który jest stabilny. Czy ruch powstaj?cych my?li jest ró?ny od umys?u? Czy to umys? w spoczynku jest tym, który si? przemieszcza? Czy te? jest to tylko jego cz???, jak fale i ocean? Czy jest jedno?? czy rozdzia? pomi?dzy umys?em a ruchem my?li?

Nale?y zbada?, czy umys? w spoczynku - fundament - i to co si? wznosi z tego fundamentu - my?li - s? czym? jednym, czy te? s? od siebie oddzielone.

Gdzie jest ten, który jest ?wiadomy spoczynku i ruchu?

Przyjrzyjmy si? teraz, czy te trzy stany: umys? w spoczynku, umys? w ruchu i znajomo?? tych stanów - s? w istocie identyczne czy ró?ne.

Gdy uwa?amy je za ró?ne czy za identyczne, nale?y o tym porozmawia? z Lam?, aby doj?? do precyzyjnego wniosku. Wówczas Lama powie, czym umys? jest w rzeczywisto?ci i wyja?ni, w czym si? mylimy, a w czym mamy racj?.

Albo trzeba jeszcze spocz?? w przestrzeni mi?dzy my?l?, która w?a?nie znik?a i nast?pn? - spoczywa? przejrzy?cie, spokojnie. Kiedy jest si? w tej przestrzeni, umys? nie jest przez nic rozproszony: ani przez fakt samoobserwacji ani przez fakt nie-samoobserwacji. Pozostaje skoncentrowany na pustce i przejrzysto?ci.

Gdy zaczynamy urzeczywistnia? Mahamudr? jest tak, jakby?my z oddali postrzegali ludzk? sylwetk?. Pó?niej, aby pój?? naprzód w tym urzeczywistnieniu, modlimy si? do swojego Lamy i stopniowo widzimy coraz wyra?niej. I tak przez po??czenie naszego medytacyjnego wysi?ku i ?aski Lamy b?dziemy mogli ujrze? natur? umys?u i uwolni? si? od wielkiej ilo?ci zas?on. Je?li nadal b?dziemy medytowa?, b?dziemy mogli usun?? liczne charakterystyczne b??dy w medytacji. Natura umys?u jest czym? niewys?owionym i ka?dy musi do?wiadczy? jej sam. Lecz je?li nie mówi si? o niej ludziom, czuj? si? sfrustrowani. Normalnie nie mówi si? o niej, rozpoczyna si? od praktyk typu Szine.

Sam umys? jest pozbawiony formy i koloru, jest ich brakiem, pustk? tego samego rodzaju co przestrze?, która mie?ci wszystko. Dlatego mówi si?, ?e nie mo?na jej zdefiniowa? jako czego? ograniczonego. Nie da si?, na przyk?ad, powiedzie?: od tego punktu jest umys?, a tam ju? go nie ma. To nie jest pustka-niebyt, pustka-nico??. To pustka, w której jest przejrzysta znajomo?? wszystkiego, dobrego lub z?ego. To nie jest ?wiat?o ograniczone jak jasno?? s?o?ca czy ksi??yca: to jest ?wiadomo?? znaj?ca wszystko.

Obecnie w naszym przej?ciowo nieczystym stanie jest przeszkoda spowodowana nieustannym nap?ywem pozorów. W czystym stanie s? one cia?ami i m?dro?ciami Buddy. Pusto?? umys?u to Dharmakaja - cia?o pustki, przejrzysto?? to Sambhogakaja - cia?o szcz??liwo?ci, nieobecno?? przeszkód to Nirmanakaja - cia?o emanacji, nierozdzielno?? tych trzech to Swabhawikakaja - cia?o istotne. Te cia?a s? nieod??czne od natury umys?u. Tak wi?c natura zawieraj?ca cztery cia?a i pi?? m?dro?ci jest jak czysta woda zabrudzona ziemi?, ziemia by?aby w tym porównaniu czepianiem si? "ja", zas?on? konfliktotwórczych postaw i zas?on? karmy, czyli przesz?ych czynów. Je?liby postawi? wod? bez ruchu, sklaruje si? i oczy?ci. W ten sam sposób, je?eli cia?o, mowa i umys? spoczn? razem w samadhi i pozostaniemy nieporuszeni, skoncentrowani na jednym punkcie, objawi si? natura umys?u.

We?my znów przyk?ad s?o?ca przedstawiaj?cego umys?; to co go zas?ania, to chmury niewiedzy, egocentrycznej chwytliwo?ci, negatywnych sk?onno?ci, przesz?ych czynów czyli karmy. Je?li mo?emy stopniowo rozproszy? te zas?ony, s?o?ce umys?u rozb?y?nie w ca?ym swym blasku. Do rozpraszania "chmur" mamy pok?ony, recytacj? stusylabowej mantry, ofiarowanie mandali, praktyk? guru-jogi, medytacj? bóstwa i powtarzanie jego mantry.

Aby mówi? prosto o Mahamudrze, u?ywa si? nast?puj?cych terminów: nie-rozproszenie, nie-medytacja i nie-podst?p:

1. nie-rozproszenie to dwie rzeczy: nieobecno?? my?li i nieobecno?? ospa?o?ci,
2. nie-medytacja oznacza nie medytowanie ani bóstwa ani pustki,
3. nie-podst?p to nieobecno?? mentalnych tworów.


Tekst pochodzi z wydawnictwa "Trzy wyk?ady Kalu Rinpocze" (na prawach r?kopisu).




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm