|
Porady do medytacji
Duddziom Rinpocze Jego ?wi?tobliwo?? Duddziom Rinpocze, by? wybitnym wspó?czesnym joginem. By? zwierzchnikiem szko?y Ningma buddyzmu tybeta?skiego, tradycji, któr? w ósmym wieku wprowadzi? do Tybetu Padmasambhawa. Duddziom Rinpocze by? osiemnast? inkarnacj? tej Linii, w której pojawi?o si? paru najwi?kszych buddyjskich Mistrzów Indii i Tybetu. Po naje?dzie komunistycznych Chin osiad? w Indiach, a pó?niej w Nepalu. W ostatnich latach swego ?ycia za?o?y? wielkie centra w USA. W ko?cu zamieszka? ze swoj? rodzin? we Francji. Zmar? w styczniu 1987 r. w wieku 82 lat. |
Poniewa? wszystko powstaje z umys?u, co stanowi podstawow? przyczyn? ca?ego do?wiadczenia, czy to "dobrego" czy "z?ego", najbardziej niezb?dn? ze wszystkich rzeczy jest pracowanie ze swoim w?asnym umys?em, tak aby nie pozwoli? mu na b??dzenie i aby nie zagubi? si? w jego w?drówkach. Odetnij jego niepotrzebne powik?ane konstrukcje i wytwory, które wprowadzaj? pomieszanie. St?um problem w zarodku, ?e tak powiem.
Pozwól sobie na rozlu?nienie i poczuj pewn? przestronno??, pozwalaj?c umys?owi aby osadzi? si? naturalnie. Cia?o powinno by? nieruchome, zachowaj milczenie a oddech niech b?dzie taki jaki jest, p?yn?cy swobodnie. Jest w tym uczucie puszczenia, ods?oni?cia, pozostawienia.
Jak czujesz si? w tym rozlu?nieniu? Powiniene? by? jak kto? po dniu naprawd? ci??kiej pracy, wyczerpany i spokojnie zadowolony, a twój umys? znajduje satysfakcj? w odpoczynku. Co? osadza si? na poziomie jelit i gdy czujesz jak to spoczywa w twoich jelitach, zaczynasz do?wiadcza? lekko?ci. Jest tak jakby? si? rozpuszcza?.
Umys? jest tak nieobliczalny - nic nie ogranicza fantastycznych i subtelnych wytworów, które powstaj? w nim, jego nastrojów; on mo?e poprowadzi? ci? poza wszelkie granice. Lecz nawet po?ród nat?oku my?li, je?li b?dziesz po prostu ?wiadomy umys?u, utrzymuj?c cia?o nieruchomo i stopniowo uspokoi si? sam z siebie i jego pobudzenie ustanie.
Nawet gdy twój umys? szumi i chytrze tob? manewruje, jest skrajnie szalony i rozdyskutowany, je?li utrzymuj?c ?wiadomo?? pozwolisz temu dzia? si?, on sam si? uspokoi i stopniowo wejdzie w rozbrzmiewaj?c? cisz? - czysty, pusty i spokojny.
To jest ?wietlisty, czysty aspekt umys?u, twoja podstawowa natura; wi?c pozostaw to tak i po prostu trwaj w tym spokojnym stanie. Dopóki ?wiadomo?? nie zostanie rozwini?ta i wzmocniona, nasza podstawowa natura jest jak dziecko na polu walki powstaj?cych my?li; spokój nie trwa d?ugo; wci?? powstaj? my?li lub zmiany, jak fale na oceanie. Gdy to si? dzieje, b?d? po prostu ?wiadomy tego, rozpoznaj to. Nie utrzymuj uczucia, ?e tej my?li nie powinno by? - niech ona wprawia ci? w zak?opotanie lub niech sprawia, ?e b?dziesz czu? si? niepewnie w swojej medytacji; ale jakakolwiek zmiana wydarza si?, spokojnie trwaj i pozostaw j? w swoim w?asnym powstawaniu. W obliczu tego rozpoznania, pozwól temu by? a to rozpu?ci si?, wyzwoli si? bez wysi?ku.
Je?li, na przyk?ad, próbujesz zatrzyma? lub wymanipulowa? t? zmian?, z tego powodu powstanie wi?cej my?li - wywo?a to wi?ksze zak?ócenie i samo stanie si? podmiotem z?udzenia: zanim si? zorientujesz, jeste? rozproszony. Wystarczy zwyk?e rozpoznanie zmiany. B?d? po prostu ?wiadomy powstaj?cych my?li, nie pod??aj za nimi ani nie przeciwdzia?aj im.
Pozostawaj spokojny w ten sposób. Niepokój i pobudzenie s? uspokajane tym sposobem i g??bokie uczucie wytchnienia (grace) pojawia si? gdy umys? ?agodnie spoczywa w swojej naturze.
Gdy wci?? medytujesz w ten sposób i przyswajasz sobie, wzmacniasz t? praktyk?, mo?esz do?wiadczy? pewnej fizycznej lub mentalnej ekstazy, klarowno?ci lub jasno?ci pomi?dzy wieloma do?wiadczeniami, które powstaj? i jest to oznaka, ?e medytacja by?a praktykowana w?a?ciwie. I znowu, nie chwytaj si? tego do?wiadczenia ani nie trzymaj si? go, lecz pozwól mu by? a ono ci? zainspiruje i pomo?e ci.
Mo?esz tak?e do?wiadczy? m?tnego, pó??wiadomego dryfuj?cego stanu, tak jakby? mia? kaptur na g?owie - pewnego rodzaju sennego ot?pienia. Jest to co? takiego jak bezruch, mianowicie stagnacja, zamazana oboj?tna ?lepota. Jak wydostajesz si? z tego stanu? Pobud? si? wyprostuj plecy, wypchnij nie?wie?e powietrze z p?uc i skieruj swoj? ?wiadomo?? w czyst? przestrze? po to by sprowadzi? ?wie?o??. Je?li pozostaniesz w tym ospa?ym stanie nie b?dziesz si? rozwija?, tak wi?c gdy pojawia si? to zahamowanie, usuwaj je raz za razem. Wa?ne jest rozwijanie czujno?ci, pozostawanie wra?liwie przytomnym.
Tak wi?c, jasna ?wiadomo?? medytacyjna jest rozpoznawaniem zarówno bezruchu jak i zmiany a niezm?cona czysto?? spokojnego trwania jest nasz? podstawow? inteligencj?. Praktykuj to, gdy? jedynie poprzez rzeczywiste robienie tego, do?wiadczysz urzeczywistnienia lub zaczniesz zmienia? si?.
Pogl?d w dzia?aniu
W czasie medytacji nasz umys?, harmonijnie osadzony w swój w?asny naturalny sposób, jest jak spokojna woda, niezm?cona falami ani wiatrem, a gdy w tym spokoju pojawia si? jaka? my?l lub zmiana, ona formuje si?, jak fala na oceanie, i z powrotem znika w nim. Pozostawiona naturalnie, rozpuszcza si? naturalnie. Jakikolwiek niepokój wybuchnie w umy?le, je?li pozwolisz mu by? on wyczerpie si? na swój w?asny sposób, wyzwoli si? sam; i tak dochodzisz poprzez medytacj? do spostrze?enia, ?e cokolwiek pojawia si? nie jest czym? innym ni? samoukazywaniem si? lub projekcj? umys?u.
Gdy utrzymujemy perspektyw? tego pogl?du w aktywno?ciach i zdarzeniach codziennego ?ycia, wówczas chwyt dualistycznego postrzegania ?wiata jako sta?ej, trwa?ej i namacalnej rzeczywisto?ci (co jest g?ówn? przyczyn? naszych problemów) zaczyna rozlu?nia? si? i rozpuszcza?. Umys? jest jak wiatr. Przychodzi i odchodzi; poprzez wzrastaj?c? pewno?? w tym pogl?dzie zaczynamy docenia? humor sytuacji. Rzeczy zaczynaj? wydawa? si? nieco nierealne; przywi?zanie i znaczenie, które przypisujemy zdarzeniom zaczyna wydawa? si? zabawne, lub przynajmniej podchodzimy do nich z lekkim sercem.
W ten sposób rozwijamy zdolno?? do rozpuszczania percepcji poprzez utrzymywanie p?yn?cej ?wiadomo?ci medytacji w codziennym ?yciu, widz?c wszystko jako samoukazuj?c? si? gr? umys?u. A bezpo?rednio po siedz?cej medytacji ci?g?o?? tej ?wiadomo?ci wspomagamy, robi?c, to co musimy zrobi?, spokojnie i cicho, z prostot? i bez niepokoju.
Tak wi?c w pewnym sensie wszystko jest jak sen, iluzoryczne, ale mimo to, zabawne, idziemy dalej, robi?c ró?ne rzeczy. Je?li np. spacerujesz, id? bez niepotrzebnej powagi lub samo?wiadomo?ci lecz z lekkim sercem zmierzaj ku otwartej przestrzeni tako?ci, prawdy. Gdy siedzisz, b?d? twierdz? prawdy, tego co jest. Gdy jesz, wprowadzaj negatywno?ci i z?udzenia w brzuch pustki, rozpuszczaj?c je w przestrze?; gdy oddajesz mocz, wyobra?aj sobie, ?e wszystkie twoje zaciemnienia i zablokowania s? oczyszczane i usuwane.
Przekaza?em wam esencj? praktyki w paru s?owach, ale musicie zrozumie?, ?e dopóki widzimy ?wiat w dualistyczny sposób, dopóki nie b?dziemy rzeczywi?cie wolni od przywi?zania i negatywno?ci i nie rozpu?cimy ca?ego naszego zewn?trznego postrzegania w czysto?ci pustej natury umys?u, wci?? tkwimy we wzgl?dnym ?wiecie "dobra" i "z?a", "pozytywnych" i "negatywnych" dzia?a?, i musimy szanowa? te prawa i by? uwa?ni i odpowiedzialni za swoje czyny.
Po medytacji
Po formalnej medytacji, utrzymujcie we wszystkich codziennych aktywno?ciach t? jasn? przestrzenn? ?wiadomo??, a ona stopniowo wzmocni si? i wzro?nie wewn?trzna pewno??.
Wsta? spokojnie z medytacji: nie zrywaj si? natychmiast ani nie biegaj tu i tam, ale cokolwiek robisz, utrzymuj lekkie odczucie godno?ci i równowagi, i rób to co masz do zrobienia ze spokojem i z rozlu?nieniem cia?a i umys?u. Utrzymuj ?wiadomo?? lekko skoncentrowan? i nie pozwól rozproszy? si? swojej uwadze. Niech ta wspania?a ni? uwa?no?ci i ?wiadomo?ci ca?y czas po prostu p?ynie.
Czy idziesz, siedzisz, jesz czy k?adziesz si? spa?, utrzymuj uczucie spokoju i przytomno?ci umys?u. W stosunku do innych ludzi b?d? uczciwy, ?agodny i bezpo?redni; ogólnie, b?d? mi?y na swój sposób i nie dawaj ponosi? si? rozmowom i plotkowaniu.
W istocie, cokolwiek robisz, rób to w zgodzie z Dharm?, która jest drog? uspokojenia umys?u i opanowania negatywno?ci.
|
Tekst ukaza? si? w zbiorze wyk?adów J.?. Duddzioma Rinpocze p.t."Esencja Dzogczen", |




