|
Na imię jej Mądrość Podróż przez mandalę oświeconej kobiecości (fragment książki) Lama Tsultrim Allione |

|
|
Kobiety często pytają mnie, jak połączyć życie duchowe z codziennością. Już sam fakt, że musimy zadawać sobie takie pytanie, pokazuje, jak bardzo jesteśmy oddzielone od duchowości, zawierającej pierwiastek kobiecy. We wszystkich tradycjach religijnych, nadających ważną rangę kobiecości, punkt odniesienia stanowi połączenie ducha i materii, duszy i ciała. A to prowadzi nas ku duchowości nieoddzielonej od codziennego życia, ku boskości immanentnej, a nie transcendentnej.(...)
Utrata jakości kobiecych to we współczesnym świecie palący problem natury psychologicznej i ekologicznej. Dla naszego życia emocjonalnego jest to strata bolesna, a dla bezpieczeństwa życia na Ziemi wprost katastrofalna. U kobiet dotyka ona jądra poczucia tożsamości, natomiast mężczyznom utrudnia doświadczanie uczuć i okazywanie szacunku. Brak pierwiastka kobiecego sprawia, że mężczyzna jest ponury i samotny. Kobieta traci wiarę w siebie. Powoli zaczynamy uświadamiać sobie skalę światowego kryzysu i skutki wyparcia świętej kobiecości. Jednak niewiele osób rozumie, że przyczyny tego kryzysu mają źródło w zanegowaniu fundamentalnych duchowych wartości, takich jak immanentna świętość zanurzona we wszystkich przejawach życia oraz dostrzeganie, że wszelkie istnienie jest splotem współzależności.
Co możemy zrobić, żeby uzdrowić świat i przywrócić w nim równowagę? Żeby to osiągnąć, musimy zrównać prawa kobiet i mężczyzn, a także ujednolicić sytuację ekonomiczną obu płci. Należy odejść od religii opartych na męskiej dominacji i skierować się ku duchowym wzorcom partnerstwa i szacunku dla naszej drogocennej planety. Drogą do tego uzdrowienia jest przywrócenie mocy świętej kobiecości i wsłuchiwanie się w to, co mówi do nas Ziemia.
***
WiÄ™kszość kobiecych wzorców siÅ‚y zostaÅ‚a utracona, wyparta lub usuniÄ™ta z pola widzenia, zwÅ‚aszcza te, które sÄ… nieakceptowane w patriarchalnym spoÅ‚eczeÅ„stwie albo mu zagrażajÄ…. Postacie Sybilli, MÄ™drczyni, Dzikiej Kobiety – tych wszystkich kobiet, które ucieleÅ›niajÄ… różnorodnÄ… moc transformacji: magicznÄ…, duchowÄ…, psychicznÄ… – staÅ‚y siÄ™ „podÅ‚ymi wiedźmami”. (...) Natomiast wizerunek oddanej, ulegÅ‚ej matki nikomu nie zagrażaÅ‚. Dlatego byÅ‚ akceptowany we wszystkich kulturach, nawet patriarchalnych. Istnieje jednak jeszcze jeden poziom pierwotnego kobiecego doÅ›wiadczenia, jakiego zawsze brakowaÅ‚o i za którym tÄ™sknili zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Wywodzi siÄ™ ono z intuicyjnej oÅ›wieconej kobiecoÅ›ci, z miejsca, którego jÄ™zyk jest nielogiczny i ma profetyczny charakter, gdzie nacisk poÅ‚ożony zostaÅ‚ na znaczenie symboliczne, a nie dosÅ‚owność. Pochodzi z miejsca, w którym w krÄ™gach zasiadajÄ… nagie, pokryte bÅ‚otem kobiety z ozdobami z koÅ›ci i piór. A potem zamieniajÄ… siÄ™ w boginie i stare wiedźmy – przeistaczajÄ… siÄ™ w gniewne dakinie.
Sanskryckie sÅ‚owo „dakini” – po tybetaÅ„sku khandro – oznacza „niebiaÅ„skÄ… tancerkÄ™”, a dosÅ‚ownie „tÄ…, która porusza siÄ™ w przestrzeni”. W naukach buddyzmu tybetaÅ„skiego dakini jest najważniejszÄ… manifestacjÄ… kobiecoÅ›ci. (...)
Dakini jest wysłanniczką bezkresu oraz siłą prawdy, która grzebie nasze iluzje. Odcina przywiązania i odsłania to, co chcemy ukryć, nawet przed sobą.
***
Przedstawiam w tej książce osobistą praktykę [Mandali Pięciu Dakiń Mądrości], która pomoże kobietom (oraz każdemu, kto się nią zainteresuje) odnosić się z większą mądrością i skutecznością do zagrożeń, wyzwań i chaosu ogarniającego globalną rzeczywistość. To przewodnik po tym, jak działać w świecie z siłą wolną od agresji, jak zyskać dostęp do autentycznej, nieuwarunkowanej niczym kobiecej mocy, która jest osadzona w całości istnienia, i jak zaprosić do współdziałania autentyczną męskość. W podróży po mandali budzi się odnowiona ekspresja kobiecości, która czerpie z pradawnej mądrości, ale jest dostosowana do naszych czasów.
***
We wszystkich praktykach buddyjskich chodzi o powrót do stanu niepodzielenia, stanu podstawy istnienia sprzed dualistycznego rozpadu na „ja” i „inny”. Ten rozÅ‚am jest straszliwie bolesny, co rodzi silne pragnienie jego usuniÄ™cia. Niestety, zazwyczaj próbujemy to osiÄ…gnąć za pomocÄ… piÄ™ciu trucizn, co jedynie zwiÄ™ksza nasze cierpienie.
Proces nierozpoznania naszej nierozłączności z podstawą istnienia sam się napędza. Jakbyśmy znaleźli się w kalejdoskopowym gabinecie luster, w którym próbujemy usunąć tę wrodzoną alienację poprzez nieustanne projekcje. Spisek ego zagęszcza się i spycha nas coraz głębiej w dualistyczne pomieszanie, coraz dalej od jedynej podstawy. Wszyscy utknęliśmy w tym samym tańcu, samonapędzającym się dramacie, błędnym kole, które w kolejnych żywotach generuje chaotyczne karmiczne warstwy niezadowolenia i cierpienia.
Medytacja spowalnia wzorce reakcji ego, tak by Å›wiadomość mogÅ‚a powrócić do swojego źródÅ‚a. Kiedy siÄ™ budzimy, dostrzegany, że nigdy nie byliÅ›my oddzieleni od podstawy istnienia, mimo że nieustanna aktywność ego stworzyÅ‚a takie zÅ‚udzenie – przejrzyste, błękitne, bezkresne niebo naszej prawdziwej natury zostaÅ‚o przesÅ‚oniÄ™te. Gdy ego siÄ™ rozpuszcza i ukazuje siÄ™ nasz czysty potencjaÅ‚, to tak jakby z krysztaÅ‚u, na który pada promieÅ„ sÅ‚oÅ„ca, rozbÅ‚ysÅ‚o pięć promieni Å›wiatÅ‚a. Pięć tÄ™czowych Å›wiateÅ‚ to podstawa mÄ…droÅ›ci piÄ™ciu rodzin buddy.
A zatem kluczem do przebudzenia jest rozpoznanie, że wszystkie zjawiska na Å›wiecie sÄ… emanacjÄ… podstawy istnienia, a nasza prawdziwa natura to nic innego jak bezkresny przebudzony wszechÅ›wiat. Praca z mandalÄ… i piÄ™cioma rodzinami buddy pozwala nam powrócić do pierwotnej jasnoÅ›ci – powracamy wtedy do domu, do Wielkiej Matki, podstawy istnienia. Dobra wiadomość jest taka, że każdy, kto wszedÅ‚ na Å›cieżkÄ™ pomieszania, może osiÄ…gnąć wyzwolenie. Musimy jedynie przestać angażować siÄ™ w dualistyczne zmagania i rozpoznać prawdziwÄ… podstawÄ™ istnienia. Åšcieżka wyzwolenia jest na wyciÄ…gniÄ™cie rÄ™ki. Tak naprawdÄ™ nigdy nie byliÅ›my od niej oddzieleni. Po prostu nie dostrzegamy, że niedualność jest naszym prawdziwym stanem.
***
Każda z nas odczuwa głębokie pragnienie peÅ‚ni. WÅ‚aÅ›nie z tej tÄ™sknoty w rozmaitych kulturach i religiach wyÅ‚oniÅ‚y siÄ™ ksztaÅ‚ty mandali – i znalazÅ‚y ucieleÅ›nienie w ceremoniach, taÅ„cach, architekturze, Å›wiÄ…tyniach, koÅ›cioÅ‚ach, witrażach, biżuterii, sztuce, ogrodach, aranżacjach rytualnej uczty. Chociaż ludzkie ciaÅ‚o samo w sobie jest dynamicznÄ… mandalÄ… – z sercem w centrum i koÅ„czynami wyznaczajÄ…cymi cztery kierunki – jednak czÄ™sto doÅ›wiadczamy Å›wiata i samych siebie w sposób fragmentaryczny. Owa fragmentacja jest szczególnie widoczna współczeÅ›nie, ponieważ zatraciliÅ›my wspólnotowe mandaliczne taÅ„ce i rytuaÅ‚y, które niegdyÅ› uzdrawiaÅ‚y jednostki i caÅ‚e spoÅ‚ecznoÅ›ci.
Medytacja mandali jest narzędziem czy też matrycą umożliwiającą ponowną integrację. Zapewnia nam również doświadczenie powtórnego ześrodkowania, dzięki czemu następuje scalenie podzielonej psychiki, a pięć trucizn przeobraża się w mądrość. W medytacji mandala nie jest już kosmogramem, a raczej psychogramem. Psychika, która osunęła się w dualistyczną fragmentację, może doświadczyć zjednoczenia, powrotu do podstawy istnienia. Zaczyna na nowo świecić z głębi swojej prawdziwej istoty.
|
Źródło: "Na imię jej Mądrość. Podróż przez mandalę oświeconej kobiecości", Lama Tsultrim Allione (Wydawnictwo YEMAYA). |




