Zadaj pytanie
 PYTANIE: 2003/022 poprzednie pytanie nastepne pytanie

>>> Jak żyć? Co jest celem mojego życia i jak mam wkroczyć na właściwą ścieżkę? Jak odnaleźć cel tej drogi i jak życ nie tylko tym celem ale cieszyć się z każdego fragmentu pokonanej odległości oddzielającej mnie od niego? Gdzie tkwi prawdziwa radość życia i jak nauczyć się wypełnić serce miłością? Wiem, że to przekrój pytań jakie od wieków stawiają sobie mędrcy świata, ale proszę o małą tylko wskazówkę, może jakąś lekturę, bo to błądzenie już mnie wykańcza.

Mędrcem nie jestem, nie przypominam go nawet wizualnie, nie noszę długiej siwej brody (chociaż często zapominam się ogolić) a moja twarz nie przypomina świeżo zaoranej ziemi. Napiszę więc to, co sam sądzę, jednocześnie zachęcając do poznania poglądów prawdziwych mistrzów życia, których słowa znajdziesz m.in. w tym serwisie.

Sami nadajemy sens naszemu życiu w oparciu o różne idee, osobiste doświadczenia, obserwacje i przemyślenia. Taka postawa wymaga jednak od nas posiadania świadomości tego, że sami w pełni odpowiadamy za własne życie dokonując różnych wyborów. Powinniśmy więc darzyć samych siebie pewnym zaufaniem. Jednak w jaki sposób możemy sami sobie zaufać, kiedy nie potrafimy samych siebie zaakceptować?

Samoakceptacja jest fundamentem tego co nazywamy "właściwą postawą życiową". Nie chodzi tu jednak o popadnięcie w narcystyczne, pełne pychy samouwielbienie, lecz o zaakceptowanie siebie takim, jakim się jest, z całym "dobrodziejstwem inwentarza", nie ukrywając przed sobą żadnych emocji, nie spychając w nieświadomość tego, co nam się w nas samych nie podoba. Dopiero wtedy, dysponując jednocześnie poglądem dotyczącym celu naszego życia oraz niezbędnymi wskazówkami, będziemy w stanie stanąć twarzą w twarz z własnymi słabościami, świadomie kształtować siebie, rozpoznając jaśniejącą w nas doskonałość, dążąc ku niej wbrew wszelkim pojawiającym się trudnościom, które w rzeczywistości są tylko sprawdzianem naszych umiejętności.

Na łamach tego serwisu można znaleźć wiele inspirujących i krzepiących słów, jednak samo ich czytanie niewiele w nas zmieni, jeżeli nasze pragnienia pozostaną jedynie w sferze emocji i myśli, nie poparte odpowiednim działaniem. Osobiście uważam, że buddyzm jest tutaj bardzo pomocnym narzędziem, dlatego zachęcam do skorzystania z oferty jaką proponują różne buddyjskie wspólnoty w Polsce. Namiary na nie można znaleźć w dziale WWW. Życzę powodzenia.

Podobne pytanie:
2003-015

(jw)




>>>>>>Zadaj pytanie: