W polecanych stronach znalazłem odnośnik do www.racjonalista.com.pl. Co sądzicie o tekstach na temat buddyzmu umieszczonych w tym serwisie?
Czcząc rozum, trzeba go najpierw dobrze poznać, ponieważ mogłoby się okazać, że nie jest on dość rozumny, by zrozumieć idee, które odbiegają od schematu pojmowania rzeczywistości, jakim się sam kieruje, czyli od wąskiego zakresu możliwych porównań wynikających z kulturowych uwarunkowań, ograniczonej liczby posiadanych informacji czy emocji, jakim ulega. Tego właśnie wymaga dobrze pojęty racjonalizm: w krytyczny sposób budować wizję rzeczywistości, korzystając z jak największej liczby dostępnych danych. W przeciwnym wypadku można mówić nie o racjonalizmie, co raczej o intelektualnym zaślepieniu, samoograniczaniu się czy też niewiedzy rozumianej jako niechęć poznawania.
Odnoszę wrażenie, że autorzy pisujący dla tego serwisu tkwią jeszcze w newtonowsko-kartezjańskim paradygmacie nauki, nie zaprzątając sobie zbytnio uwagi filozoficznymi konsekwencjami odkryć A. Einsteina, W. Heisenberga czy też N. Bohra. Warto też nadmienić, że ślepa wiara w siłę ludzkiego rozumu, nie musi prowadzić do pożytecznych rzeczy - często z takiego podejścia rodziły się różne utopijne poglądy, które na nieszczęście wielu istnień próbowano wprowadzać w życie.
Swoją drogą to zabawne, że autor artykułów usiłujący podjąć się krytyki buddyzmu, czerpie swą wiedze o tej religii z publikacji wydawanych przez Świadków Jehowy oraz pobieżnych notek Polskiej Agencji Prasowej czy też przestarzałych religioznawczych opracowań. To tak jakby krytykować prace współczesnych astrofizyków podpierając się horoskopami z gazet, lakonicznymi i nienaukowymi informacjami zasłyszanymi podczas telewizyjnych sprawozdań z wręczenia nagrody Nobla oraz obserwacjami nieba czynionymi przez neandertalczyków. Ale cóż, udowodnić można wszystko, zależnie od sposobu dobierania faktów. :-)
Przy okazji zachęcam do lektury artykułów, które ukazały się w 15 wydaniu magazynu w dziale "Nauka a buddyzm" oraz tekstu "Wiara, rytuał i zabobony".
Zachęcam również do zapoznania się z odpowiedzią na pytanie 2002-092.
(jw)
 Zadaj pytanie:
|