Zadaj pytanie
 PYTANIE: 2003/047 poprzednie pytanie nastepne pytanie

>>> Mam 36 lat, buddyzm interesuje mnie od dawna. Przeczytałam wiele książek lecz praktyka jest mi obca, ponieważ wychowuję dwóch synków. Mój czas poświęcam im bezgranicznie. W tej chwili chłopcy mają skończone 11 i 9 lat i pomału chciałabym realizować swoje skryte marzenia. Ale przyznam się, że troszkę zdziczałam przez siedzenie w domu i nie bardzo wiem od czego zacząć.

Sprawa jest chyba dość prosta: dać chłopakom jakieś zajęcie, przy którym zbytnio by nie hałasowali, usiąść w drugim pokoju i po prostu zacząć medytować :-) Myślę, że wychowywanie dzieci jest swego rodzaju buddyjską praktyką, przede wszystkim rozwija cierpliwość, a to bardzo pożyteczna cecha. Może latem warto byłoby się wybrać na jakiś większy kurs medytacyjny razem z dzieciakami, byłaby to dla nich również jakaś atrakcja? Wielu rodziców-buddystów tak właśnie robi, trzeba tylko skontaktować się wcześniej z organizatorami i zapytać przy przewidują taką opcję.

(jw)




>>>>>>Zadaj pytanie: