Zadaj pytanie
 PYTANIE: 2002/100 poprzednie pytanie nastepne pytanie

>>> Niedawno przeczytałem Dhammapadę. Pomijając fakt, że jest ona bardzo mądra i zrobiła na mnie wrażenie, to są w niej rzeczy, których po prostu nie rozumiem. Najbardziej jednak zaintrygowała tzw. "Mara". Występuje ona np. w punktach 7, 40, 46, 57, 104-105 itd. Mam pytanie CZYM JEST OWA MARA?

Tradycyjne buddyjskie pisma podają, że Budda Siakjamuni, zanim jeszcze rozpoznał oświeconą naturę umysłu, medytując pod drzewem bodhi doświadczał przez wiele dni obecności demona Mary, który próbował odwieść go od dalszych poszukiwań, przedstawiając mu wizję życia pełnego pokus i przepychu, czy też usiłując przestraszyć go przerażającymi halucynacjami. Jednak nie udało mu się to i Siakjamuni doświadczył w końcu pełnego przebudzenia umysłu.

Mara to w buddyzmie symboliczna postać demona, która reprezentuje nieoświeconą egzystencję wynikającą z niewiedzy na temat niedualistycznej natury rzeczywistości (patrz odpowiedź na pytanie 2002-014). Owa niewiedza owocuje w dalszej kolejności przywiązaniem i niechęcią, które prowadzą do takich negatywnych emocji jak nienawiść, zazdrość, duma itp... Mara nie jest więc demonem, w takim sensie, w jakim rozumiane jest to słowo w światopoglądach innych niż buddyjski - nie jest osobą, a raczej wymykającym się spod kontroli negatywnym stanem naszego własnego umysłu. Obrazuje to np. historia tybetańskiego jogina Milarepy, który medytował podczas długotrwałego odosobnienia w górskiej jaskini. Milarepa spojrzał w jej ciemną czeluść i wystraszony pomyślał: "A może mieszka tu jakiś demon?", w tym momencie z ciemności wyłoniła się przerażająca twarz demona, który zapytał "Dlaczego przywołujesz mnie do istnienia?".

Więcej na temat postrzegania demonów w buddyzmie można przeczytać w odpowiedzi na pytanie 2001-005.

(jw)




>>>>>>Zadaj pytanie: