|
O poszukiwaniu szcz??cia
Matthieu Ricard |

|
|
Vairochana Magazine: W jaki sposób osoby ?yj?ce w ?wieckim spo?ecze?stwie mog? wykorzysta? praktyk? duchow? - niezale?nie od ich wyznania - w zwi?kszeniu poziomu swojego osobistego szcz??cia?
Matthieu Ricard: Duchowo?? nie musi wcale oznacza? wyznawania jakiej? religii. Duchowo?? to przekszta?canie w?asnego umys?u i sposób postrzegania ?wiata. U podstaw prawdziwego szcz??cia naprawd? le?y trening umys?u. Przez wi?kszo?? czasu pok?adamy nasze nadzieje i l?ki w ?wiecie zewn?trznym. Jednak nasza kontrola nad ?wiatem zewn?trznym jest ograniczona, tymczasowa i cz?sto z?udna. Pomimo i? warunki zewn?trzne niejednokrotnie wywieraj? istotny wp?yw na nasze ?ycie to umys? jest tym, który przek?ada je na szcz??cie lub cierpienie. Przytaczaj?c s?owa Dalajlamy: „Je?li wprowadzimy si? do luksusowego apartamentu na setnym pi?trze nowiutkiego drapacza chmur, lecz w naszym wn?trzu czujemy si? fatalnie, wszystko czego b?dziemy poszukiwa? to okno, z którego mo?na by wyskoczy?". Jakie s? wewn?trzne warunki uzyskania dobrego samopoczucia? Jeste?my gotowi sp?dzi? ca?e lata na nauce i nabywaniu ró?nych umiej?tno?ci, wk?adamy ogromny wysi?ek, by by? zdrowym i wysportowanym. Lecz dlaczego mamy tyle oporów by spojrze? do w?asnego wn?trza i zbada? mechanizm do?wiadczania szcz??cia i cierpienia? Mo?emy zmieni? sposób, w jaki nasz umys? przek?ada dobre i z?e warunki na zadowolenie lub ból. To w?a?nie jest duchowo?? i naprawd? nie powinni?my umniejsza? zdolno?ci umys?u do zmiany.
VM: Czy szcz??cie osobiste jest mo?liwe bez wysi?ku podj?tego w celu osi?gni?cia „dobra ogólnego"?
MR: Nie. Samolubne szcz??cie nie istnieje. Mo?emy do?wiadcza? niezdrowej rado?ci po pokonaniu przeciwnika w niegodziwy sposób, lub uzyska? tymczasow? satysfakcj? i swoiste zadowolenie kosztem cierpienia innych, lub po prostu ignorowa? ich, jednak do?wiadczenie pokazuje, ?e taka postawa nie przyczynia si? do osi?gni?cia prawdziwego, trwa?ego szcz??cia. Nasze szcz??cie jest ?ci?le powi?zane ze szcz??ciem innych. Jest równie? powszechnie wiadomym, zarówno w psychologii jak i po?ród osób zajmuj?cych si? duchowo?ci?, ?e altruizm i mi?uj?ca dobro? to fundamentalne sk?adniki prawdziwego szcz??cia. Nie oznacza to, ?e nie powinni?my „kocha? siebie". Prawdziwa mi?o?? do siebie oznacza poszukiwanie rzeczywistego poczucia spe?nienia i pozbycie si? w najwi?kszym mo?liwym stopniu trucizn naszego umys?u - nienawi?ci, obsesji, zazdro?ci, niewiedzy itp. Z tego miejsca ?atwo rozpozna?, ?e podobnie jak my, wszystkie istoty poszukuj? szcz??cia - ?wiadomie lub nie?wiadomie, umiej?tnie lub nie - i chc? unikn?? cierpienia. To rozpoznanie w sposób naturalny prowadzi do troski o dobro innych.
VM: Jak? rol? odgrywa strata, rozczarowanie, nietrwa?o?? - a nawet ?al - w mandali szcz??cia, przyjmuj?c, ?e szcz??liwe ?ycie wi??e si? z m?drym stosunkiem do cierpienia?
MR: Strata i nietrwa?o?? to warunki zewn?trzne. S? to zjawiska naturalne i trzeba jasno to zrozumie?. Rozczarowanie, smutek, ?al i rozpacz to warunki wewn?trzne, sposoby do?wiadczania zmiany. Naturalne jest na przyk?ad odczuwanie g??bokiego ?alu po utracie kogo? bliskiego. Jednak nie ma powodu, by zniszczy?o to nasz? ch?? do ?ycia, poczucie sensu i kierunku w ?yciu, a nawet g??bokie poczucie szcz??cia. Je?eli kto? jest ca?kowicie skupiony na poczuciu swojej wa?no?ci i samozadowoleniu, ?atwo mo?e straci? odwag? i znale?? si? w rozpaczy. Nasze w?asne my?li to nasz najgorszy wróg. Je?eli kto? rozwin?? w sobie poczucie prawdziwego szcz??cia, mi?o?? do ukochanej osoby nie musi zmienia? si? w rozpacz po jej utracie. Je?eli bliska nam osoba, która odesz?a, równie? nas kocha?a, nie chcia?aby wcale, aby?my sp?dzili reszt? ?ycia w bezgranicznej rozpaczy. Je?li nas kocha?a, chcia?aby, aby?my ?yli dalej pe?nym znaczenia i rado?ci ?yciem. Cierpienie mo?e by? wspania?ym nauczycielem i s?u?y? nam jako katalizator na naszej ?cie?ce transformacji, jednak nie jest celem samo w sobie.
Ponadto, dla osoby egocentrycznej, cierpienie jest przyczyn? zniech?cenia i depresji. Przeciwnie, osoba o nastawieniu altruistycznym jest znacznie lepiej wyposa?ona w radzeniu sobie z w?asnym cierpieniem. Co wi?cej, kiedy altruista widzi innych, którzy cierpi?, zamiast powodowa? jeszcze wi?cej rozpaczy, natychmiast zbierze w sobie odwag? i determinacj?, by zrobi? co?, aby to cierpienie z?agodzi?. Zmieniaj?ce si? wci?? uczucia rado?ci i smutku s? jak powierzchnia oceanu, czasem pi?kna i cicha, czasem wstrz?sana falami i sztormami. Prawdziwe, trwa?e szcz??cie jest jak g??bia oceanu.
VM: Na koniec, gdyby? mia? wybra? jeden najwa?niejszy sk?adnik szcz??liwego ?ycia - w Twojej spontanicznej opinii kogo?, kto ?yje pomi?dzy tak ró?nymi ?wiatami - co mog?oby to by??
MR: Dobre serce, które wyra?a si? jako mi?uj?ca dobro?, wewn?trzna wolno?? i wewn?trzny spokój.
|
?ród?o: Vairochana Magazine |




