Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz si� wi�cej o celu ich u�ywania i zmianie ustawie� plik�w cookies w przegl�darce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawie� na ustawienia blokuj�ce zapisywanie plik�w cookies jest jednoznaczne z wyra�eniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 22 > Buddy?ci przebiera?cy?
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 22 - buddyzm
marzec 2007
buddyzm
Tam gdzie jest przywi±zanie, nie ma ¿adnego wgl±du.
- Dzietsyn Tragpa Gjaltsen -
buddyzm
buddyzm


Buddy?ci przebiera?cy?

Komentarz do wypowiedzi lamy Rinczena nt. Buddyjskiego Zwi?zku Diamentowej Drogi linii Karma Kagyu.


W dniu 2007-03-02 lokalny dodatek "Gazety Wyborczej" w Bydgoszczy opublikowa? w tek?cie Aleksandry Lewi?skiej i Jacka Kowalskiego p.t. Kurator Adamska: Grupy religijne wi?cej do szkó? nie wejd?! fragmenty wypowiedzi lamy Rinczena (Waldemara Zycha), przewodnicz?cego Polskiej Unii Buddyjskiej (PUB), na temat Buddyjskiego Zwi?zku Diamentowej Drogi linii Karma Kagyu (BZDD). Czytamy tam:

Karma kagyu podaje si? za zwi?zek buddyjski. Tymczasem do "Gazety" napisa? w pi?tek, przebywaj?cy w Nepalu, Lama Rinczen – przewodnicz?cy Polskiej Unii Buddystów, reprezentuj?cy Zwi?zek Buddyjski Tradycji Karma Kamtzang. "O ile mi wiadomo, cz?onkowie Karma Kagyu kwestionuj? opinie Dalajlamy w wielu kwestiach i nie utrzymuj? wi?zi z tradycyjnymi lamami tybeta?skimi.(...) W biurze Jego ?wi?tobliwo?ci Dalajlamy nie znajdziemy ich na li?cie rekomendowanych o?rodków buddyjskich na Zachodzie. (...) W powy?szym ?wietle, brak Karma Kagyu na li?cie cz?onków Polskiej Unii Buddyjskiej dzia?aj?cej pod patronatem Jego ?wi?tobliwo?ci Dalajlamy chyba nie dziwi" - czytamy w e-mailu.

Inny artyku? tej samej pary autorów zatytu?owany "Buddy?ci" rekrutuj? w szko?ach ukaza? si? dzie? wcze?niej (2007-03-01) równie? w bydgoskim wydaniu "GW". Ju? na wst?pie, w samym tytule poprzez uj?cie s?owa buddy?ci w cudzys?ów, dziennikarze uznali, ?e buddy?ci z BZDD tylko podaj? si? za takowych, a tak naprawd? s? buddystami-przebiera?cami, niczym s?ynni "ch?opcy-radarowcy" z popularnej piosenki Andrzeja Rosiewicza. Mam nadziej?, ?e taka ocena nie wynika ze z?ej woli pary dziennikarzy, ale jest wy??cznie efektem braku podstawowej wiedzy na temat relacji ró?nych szkó? buddyzmu oraz niedoinformowania odno?nie realiów buddyjskich w Polsce i ich historycznych uwarunkowa?.

Nie wiem, w jakim kontek?cie pad?y s?owa lamy Rinczena, dlatego tu? po opublikowaniu powy?szej wypowiedzi poprosi?em dwoje polskich buddystów (jedna osoba zwi?zana z o?rodkiem w Grabniku, gdzie rezyduje lama Rinczen; druga – nastawiona do sprawy neutralnie i nie zwi?zana ani z PUB, ani z BZDD) o skontaktowanie si? z nim i poproszenie o szczegó?owe wyja?nienie jego stanowiska oraz komentarz w sprawie publikacji jego wypowiedzi w bydgoskiej "GW". Obie osoby zgodzi?y si? na po?redniczenie w tej sprawie i napisa?y do lamy Rinczena.

Niestety, do dzisiaj (2007-03-19), ponad dwa tygodnie od publikacji artyku?u, nie pojawi?a si? ?adna odpowied?. Jest to tym bardziej zastanawiaj?ce, ?e na pro?b? dziennikarzy z bydgoskiej "GW" o wyra?enie opinii z ramienia PUB lama Rinczen zareagowa? natychmiast na drugi dzie?. Dlatego abstrahuj?c od tego, czy s?owa lamy Rinczena zosta?y wyrwane z kontekstu i czy odzwierciedlaj? jego stanowisko, czy te? nie (chocia? mo?na by?oby uzna?, ?e tak d?ugie milczenie jest tylko cichym potwierdzeniem jego opinii opublikowanej w "GW"), chcia?bym pokrótce odnie?? si? do nich.


Cyt. Lama Rinczen (Waldemar Zych): O ile mi wiadomo, cz?onkowie Karma Kagyu kwestionuj? opinie Dalajlamy w wielu kwestiach.

Na pocz?tku nale?y wyja?ni? jeden fakt, prawdopodobnie ma?o znany opinii publicznej. Chocia? XIV Dalajlama cieszy si? w?ród wi?kszo?ci buddystów wielkim szacunkiem, to nie jest duchowym przywódc? wszystkich buddystów ani zwierzchnikiem wszystkich buddyjskich szkó?. XIV Dalajlama zwi?zany jest z buddyjsk? tradycj? Gelug, jedn? z pi?ciu du?ych szkó? tzw. "buddyzmu tybeta?skiego". Pozosta?e cztery szko?y to Njingma, Kagju, Sakja (wywodz?ce swoje nauki od Buddy Siakjamuniego) oraz Bon (wywodz?ca si? od Buddy Tonpy Szienraba). Wszystkie te cztery szko?y funkcjonowa?y w Tybecie na d?ugo przed tym, zanim w XIV wieku pojawi?a si? szko?a Gelug. Chocia? by?a najm?odsz? ze wszystkich tradycji buddyzmu tybeta?skiego, nie przeszkodzi?o to jej w szybkim ustanowieniu d?ugotrwa?ej instytucjonalnej i doktrynalnej hegemonii w Tybecie Centralnym. W XVI wieku Gelugpowie, dzi?ki scentralizowanej strukturze swojej szko?y oraz wsparciu mongolskich chanów, zdominowali ?ycie polityczne kraju, a mnisi tego od?amu buddyzmu zacz?li dzier?y? wysokie pa?stwowe stanowiska. Ciesz?cy si? w?ród Gelugpów najwy?szym autorytetem Dalajlamowie a? do 1949 roku sprawowali funkcj? w?adców Tybetu Centralnego, nigdy jednak nie byli duchowymi zwierzchnikami pozosta?ych szkó?.

Szko?a Gelug (tzw. "?ó?te Czapki"), korzystaj?c ze swoich uprawnie? i pozycji politycznej, usi?owa?a administracyjnie podporz?dkowa? sobie klasztory starszych buddyjskich tradycji (tzw. "Czerwone Czapki") oraz narzuci? im swoj? doktryn? i styl nauczania Dharmy. Plany te uda?o si? im zrealizowa? wobec szko?y D?onang, któr? Gelugpowie zdelegalizowali i przej?li pod pretekstem g?oszenia herezji. Chodzi?o tutaj o doktryn? szentong, filozoficzn? wyk?adni? nauk Buddy, która po upadku szko?y D?onang przetrwa?a na rubie?ach Tybetu, gdzie w?adza rz?du z Lhasy nie dociera?a. Doktryna ta nauczana jest równie? dzisiaj w szko?ach Njingma i Kagju, gdzie traktuje si? j? jako fundamentaln? wyk?adni? filozofii buddyjskiej, w przeciwie?stwie do szko?y Gelug, która opiera si? na doktrynie rangtong.

W powy?szym kontek?cie ?atwiej jest zrozumie? pozycj? Dalajlamy w buddyjskim ?wiecie, szczególnie w ?wiecie buddyzmu tybeta?skiego. Nie ma potrzeby, ?eby ka?dy buddysta przyjmowa?, zgadza? si? i pod??a? za wszelkimi mo?liwymi naukami g?oszonymi przez wszystkich buddyjskich nauczycieli, w??czaj?c w to Dalajlamów. Podobnie katolicy pod??aj? raczej za naukami katolickich papie?y ni? prawos?awnych patriarchów czy anglika?skich arcybiskupów Canterbury – tak samo jest w buddyzmie, który dzieli si? na liczne szko?y, nurty i tradycje, a ?adna nie posiada monopolu na g?oszenie ostatecznej prawdy, chocia? ka?da prezentuje równie warto?ciowe nauki skierowane do ró?nych ludzi i pomagaj?ce im d??y? do O?wiecenia w najlepszy i najbardziej skuteczny dla nich sposób.

W kwestiach duchowych buddy?ci zrzeszeni w BZDD s? przychylni naukom XIV Dalajlamy i ceni? je, chocia? nie ze wszystkimi si? zgadzaj? (np. kwestia doktryny szentong, b?d? subtelne i ma?o czytelne dla niebuddystów ró?nice dotycz?ce nauk o Naturze Buddy). O szacunku wobec XIV Dalajlamy jako buddyjskiego mistrza ?wiadcz? nie tylko serdeczne i ciep?e s?owa lamy Ole Nydahla (pod którego duchow? opiek? dzia?a BZDD), jakich nie sk?pi podczas swoich wyk?adów pod adresem Dalajlamy, ale te? upowszechnianie nauk Dalajlamy przez uczniów lamy Ole. W Polsce ukaza?y si? dwie ksi??ki XIV Dalajlamy przet?umaczone w?a?nie przez nich ("Rado?? ?ycia i umierania w pokoju" t?um. Piotr Jankowski oraz "Nowa fizyka i kosmologia. Rozmowy z Dalajlam?" t?um. Grzegorz Ku?nierz), a tak?e ksi??ki bliskiego ucznia XIV Dalajlamy i zarazem jego francuskiego t?umacza Matthieu Ricarda ("Niesko?czono?? w jednej d?oni" i "W obronie szcz??cia" t?um. Dorota Bury). Ponadto w portalu prowadzonym przez ni?ej podpisanego mo?na znale?? wiele tekstów autorstwa XIV Dalajlamy. Faktem jest jednak, i dotyczy to wszystkich szkó? buddyjskich, ?e w sprawach indywidualnej praktyki buddy?ci zasi?gaj? wskazówek raczej u swoich nauczycieli, zwi?zanych z konkretnymi szko?ami, w jakich sami praktykuj?. W szkole Kagju k?adzie si? wielki nacisk na utrzymywanie zwi?zków z dzier?awcami linii przekazu tej tradycji, w szczególno?ci chodzi tutaj o g?ównych lamów linii: Karmap? (Karmap? Czarnej Korony) i Szamarp? (Karmap? Czerwonej Korony).

Buddy?ci zrzeszeni w BZDD tak naprawd? kwestionuj? jedn?, jedyn? opini? Dalajlamy. Opini? nie odnosz?c? si? do sfery duchowej, lecz politycznej. Chodzi tu mianowicie o stanowisko wobec wyboru XVII Karmapy, zwierzchnika szko?y Kagju. XIV Dalajlama popiera innego kandydata ni? ten, którego wskaza? XIV Szamarpa, drugi po Karmapie lama szko?y Kagju.

Ani rozbie?no?ci na gruncie politycznym, ani ró?nice w pojmowaniu pewnych buddyjskich doktryn nie przeszkadzaj? w szanowaniu i cenieniu osoby oraz duchowej dzia?alno?ci XIV Dalajlamy. Nie oznacza to jednak, ?e powinno si? bezkrytycznie akceptowa? wszystkie jego posuni?cia.


Cyt. Lama Rinczen (Waldemar Zych): i nie utrzymuj? wi?zi z tradycyjnymi lamami tybeta?skimi.

Nie jest to informacja zgodna z prawd?, o czym ?wiadcz? liczne wizyty tradycyjnych tybeta?skich lamów zapraszanych przez BZDD do Polski. W ubieg?ym roku (2006) go?ci? i udziela? nauk w Warszawie lama Szerab Gjaltsen Rinpocze (opat klasztoru Nyeshang w Kathmandu, Nepal), a w o?rodku ogólnopolskim w Kucharach – Mipham Rinpocze (ojciec XVII Karmapy Taje Dord?e i zarazem trzeci tulku Miphama Dziamjanga Gjatso, wielkiego uczonego ze szko?y Njingma z prze?omu XIX i XX wieku). Ponadto polscy buddy?ci ze szko?y Kagju utrzymuj? wi?zi z XVII Karmap? Taje Dord?e (go?ci? w Polsce w roku 2000 i 2004) oraz XIV Szamarem i Dzigme Rinpocze, którzy cz?sto udzielaj? nauk w Europie. Cz??? polskich buddystów Kagju odwiedza w Nepalu o?rodki Szangpy Rinpocze, jak równie? innych tradycyjnych tybeta?skich lamów. Odbywaj? równie? pielgrzymki do Tybetu, Indii i Bhutanu. Ponadto wielokrotnie, niemal ka?dego roku, odwiedza? o?rodek BZDD w Kucharach Lopon Tseczu Rinpocze (znany lama, blisko zwi?zany z rodzin? królewsk? Bhutanu i Nepalu, a zarazem pierwszy tybeta?ski nauczyciel lamy Ole Nydahla) zanim zmar? latem 2003 roku. Udzieli? on w Polsce licznych inicjacji i nauk tysi?com buddystów Diamentowej Drogi, konsekrowa? równie? stup? w o?rodku w Kucharach.

Pomijaj?c ca?kowicie fakt, ?e twierdzenie o "nieutrzymywaniu wi?zi z tradycyjnymi lamami tybeta?skimi" samo w sobie nie jest prawdziwe w odniesieniu do buddystów zrzeszonych w BZDD, trzeba zauwa?y?, i? jako "zarzut" wydaje si? nie tylko absurdalne, ale te? niestosowne, poniewa? po?rednio skierowane jest tak?e wobec tych buddyjskich wspólnot, których dzia?alno?? w Polsce opiera si? bardziej na zachodnich ni? azjatyckich nauczycielach Dharmy, b?d? te? które nie maj? mo?liwo?ci cz?stszego zapraszania swoich azjatyckich nauczycieli do naszego kraju. Dotyczy to tak?e wspólnot zrzeszonych w PUB, której przewodniczy lama Rinczen np.:

  1. Zwi?zek Buddystów Zen Bodhidharma, gdzie g?ównym nauczycielem jest Amerykanka Sunja Kjolhede,

  2. Stowarzyszenie Buddyjskie Zen Sangha Kandzeon – g?ówny nauczyciel to Amerykanin Rosi Denis Genpo Merzel,

  3. Zwi?zek Buddystów Czan, którego opiekunem jest John Crook, a pochodz?cy z Chin mistrz Szeng Jen ostatni raz go?ci? w Polsce dziesi?? lat temu,

  4. Zwi?zek Buddyjski Khordong, na którego zaproszenie (o ile mi wiadomo) nie go?ci? w Polsce od ?mierci Czime Rigdzina Rinpocze w roku 2002 ?aden tybeta?ski lama, a kursy medytacyjne by?y prowadzone przez zachodnich uczniów Rinpocze: Gudrun Knausenberger i James'a Low,

  5. Wspólnota Dzogczen – Namkhai Norbu Rinpocze, g?ówny nauczyciel buddystów zrzeszonych w tej wspólnocie, go?ci? w Polsce ostatni raz w roku 1998,

  6. Szko?a Zen Kwan Um, której dzia?alno?? po ?mierci w 2004 roku korea?skiego mistrza zen DSSN Seung Sahn'a opiera si? przede wszystkim na polskich spadkobiercach jego przekazu.

W?a?ciwie tylko dwie grupy buddyjskie nale??ce do PUB utrzymuj? oficjalnie sta?y i regularny kontakt z tradycyjnymi azjatyckimi nauczycielami buddyzmu swoich tradycji, którzy przyje?d?aj? do Polski. Jest to Zwi?zek Buddyjski Tradycji Karma Kamtzang (m.in. Tenga Rinpocze) oraz Buddyjska Wspólnota Zen Kannon (Roshi Jakusho Kwong).

W ?adnym przypadku sytuacja ta nie deprecjonuje dzia?alno?ci ?adnej z wymienionych wy?ej, ani ?adnej innej legalnie dzia?aj?cej w Polsce buddyjskiej wspólnoty. Dlaczego zatem mia?aby deprecjonowa? dzia?alno?? BZDD? Tym bardziej, ?e podana przez lam? Rinczena informacja jest nieprawdziwa.


Cyt. Lama Rinczen (Waldemar Zych): W biurze Jego ?wi?tobliwo?ci Dalajlamy nie znajdziemy ich na li?cie rekomendowanych o?rodków buddyjskich na Zachodzie.

Zastanawia mnie dlaczego tak istotny dla rozwoju buddyzmu na ?wiecie dokument nie jest nigdzie upubliczniony? Pomimo wyt??onych poszukiwa? nie uda?o mi si? do niego dotrze? ani na stronie internetowej Biura XIV Dalajlamy, ani na stronie Tybeta?skiego Rz?du na Uchod?stwie. Przypuszczam, ?e nie znajdziemy na wspomnianej li?cie "zalecanych o?rodków buddyjskich" równie? wielu innych grup buddyjskich, nie tylko BZDD, z tego prostego powodu, ?e nie popieraj? one stanowiska rz?du XIV Dalajlamy w kwestii XVII Karmapy.

O?rodki BZDD s? natomiast rekomendowane na g?ównej stronie zwierzchnika tradycji Karma Kagju XVII Karmapy Taje Dord?e (zobacz).

Warto przedstawi? pokrótce t?o polityczne rozbie?no?ci wokó? kwestii XVII Karmapy. Wspomnia?em ju? wy?ej, ?e szko?a Gelug, powi?zana ze sferami panuj?cymi, jeszcze w wolnym Tybecie Centralnym usi?owa?a podporz?dkowa? sobie pozosta?e szko?y buddyjskie (Sakja, Kagju, Njingma oraz Bon), a jedn? z ma?ych niezale?nych szkó? (D?onang) ca?kowicie zdominowa?a, doprowadzaj?c do jej upadku. Niestety podobne trendy mo?na zaobserwowa? równie? w polityce tybeta?skiej na uchod?stwie, gdzie dosz?o do powa?nego wewn?trznego kryzysu w szkole Kagju.

Biuro J.?. XIV Dalajlamy kieruje si? swoj? w?asn?, lokaln? polityk?, której interesy zwi?zane s? ?ci?le z buddyjsk? szko?? Gelug, do której przynale?y XIV Dalajlama, jednak wszystkie szko?y buddyjskie wywodz?ce si? z Tybetu s? w pe?ni autonomicznymi "cia?ami". Kaszag, czyli tybeta?ska Rada Ministrów na uchod?stwie (znajduj?ca si? pod bezpo?rednim zwierzchnictwem XIV Dalajlamy), usi?uje podporz?dkowa? je Departamentowi Religii i Kultury w takim zakresie, i? ka?da istotna dla funkcjonowania danej szko?y decyzja musi by? zweryfikowana i zatwierdzona przez rz?dowych urz?dników – to tak, jakby o wyborze biskupów czy kardyna?ów Ko?cio?a Katolickiego nie decydowa? papie?, lecz rz?d pa?stwa, którego obywatelem by?by dany kandydat.

Jako zwolennik rozdzia?u spraw religijnych od pa?stwowych, uwa?am, ?e jest to system niedemokratyczny, bowiem uzale?nia w bardzo du?ym stopniu od dora?nej polityki rz?du tybeta?skiego szko?y buddyjskie, których tradycja jest przecie? o kilkaset lat d?u?sza ni? historia linii Dalajlamów.

Fakt, ?e Dalajlamowie ingerowali czasem w interesy szkó? innych ni? ta, z któr? sami s? zwi?zani, wynika? z ich pozycji politycznej – byli g?ow? pa?stwa tybeta?skiego (u?ci?laj?c: Centralnego Tybetu ze stolic? w Lhasie, jednak ich w?adza nie obejmowa?a np. Wschodniego Tybetu) i odpowiednio do swojej pozycji dysponowali aparatem represji, jakie mogli kierowa? (i kierowali) przeciwko tym szko?om lub klasztorom, które nie pasowa?y im do aktualnej linii politycznej.

Parlament tybeta?ski na uchod?stwie (The Assembly of Tibetan People's Deputies - wybierany przez tybeta?skich uchod?ców) dysponuje w?adz? ustawodawcz?. Pe?n? w?adz? wykonawcz? posiada natomiast Kaszag (Rada Ministrów), który jest podporz?dkowany XIV Dalajlamie. Ustawy przyjmowane przez Parlament równie? wymagaj? akceptacji ze strony XIV Dalajlamy – zatem ostateczna w?adza i moc decyzyjna nadal jest skupiona w r?ku jednej osoby1, podobnie jak by?o to w autokratycznym Tybecie. Nie dotyczy to w?adzy s?downiczej: Tybeta?czycy podlegaj? s?dom i prawu pa?stw, w których mieszkaj?.

Niezale?no?? s?dów indyjskich da?a XIV Szamarpie mo?liwo?? przedstawienia swoich argumentów w sporze o XVII Karmap? i klasztor Rumtek b?d?cy siedzib? XVI Karmapy nielegalnie zaw?aszczon? przez zwolenników kandydata na XVII Karmap?, którego popar? XIV Dalajlama. Wi?cej na ten temat w artykule Indie, Sikkim, Chiny i dokuczliwy tybeta?ski lama. Z kolei niezale?no?? s?dów w Nowej Zelandii umo?liwi?a Beru Czientse Rinpocze, jednemu z najwy?szych lamów szko?y Kagju, skuteczn? obron? przed zakusami na jego o?rodki poczynionymi równie? przez zwolenników kandydata na XVII Karmap?, który cieszy si? poparciem XIV Dalajlamy. Asystentk? Beru Czientse Rinpocze podczas procesu s?dowego by?a Hannah Nydahl, ?ona lamy Ole Nydahla, a bieg?ym powo?anym w sprawie, jeden z najbardziej cenionych wspó?czesnych tybetologów prof. Geoffrey Samuel z Cardiff University. Wi?cej informacji na stronie www.rigpedorje.com w dziale NZ Court Case.


Cyt. Lama Rinczen (Waldemar Zych): W powy?szym ?wietle, brak Karma Kagyu na li?cie cz?onków Polskiej Unii Buddyjskiej dzia?aj?cej pod patronatem Jego ?wi?tobliwo?ci Dalajlamy chyba nie dziwi.

Polska Unia Buddyjska zrzesza osiem spo?ród ponad dwudziestu dzia?aj?cych w Polsce wspólnot buddyjskich, tym samym trudno uzna? j? za organizacj? reprezentuj?c? stanowisko wszystkich polskich buddystów. Wed?ug przybli?onych szacunków PUB nie zrzesza nawet po?owy praktykuj?cych buddyzm w naszym kraju. Organizacja ta powsta?a z inicjatywy lamy Rinczena w roku 1995 na fali podzia?u, do jakiego dosz?o w szkole Kagju (na ca?ym ?wiecie, nie tylko w Polsce) w zwi?zku z rozbie?no?ciami w kwestii wyboru XVII Karmapy. Lama Rinczen popiera tego samego kandydata na tron Karmapy co XIV Dalajlama. Stanowisko BZDD jest w tym zakresie odmienne, trudno wi?c si? dziwi?, ?e BZDD do PUB nie chce nale?e?.

Dla kontrastu chcia?bym tutaj przedstawi? aktualn? sytuacj? relacji mi?dzysanghowych w Niemczech. Istnieje tam organizacja o nazwie Die Deutsche Buddhistische Union e.V. (DBU - www.dharma.de), która skupia zdecydowan? wi?kszo?? (ponad 50) niemieckich wspólnot buddyjskich. Jej cz?onkiem jest równie? Der Buddhistische Dachverband Diamantweg der Karma-Kagyü-Linie e.V. (BDD), czyli organizacja buddyzmu Diamentowej Drogi, zrzeszaj?ca o?rodki uczniów lamy Ole Nydahla – odpowiednik polskiego BZDD. Formu?a niemieckiego DBU jest jednak odmienna od formu?y polskiej PUB, która powsta?a, jak si? wydaje, nie tylko jako platforma dla mi?dzybuddyjskiego dialogu w Polsce, ale równie? jako forma politycznej opozycji wobec BZDD.

Niemcy postawili na rzeczywist? wspó?prac? ponad politycznymi czy doktrynalnymi podzia?ami, DBU nie dzia?a pod patronatem ?adnego buddyjskiego nauczyciela, co gwarantuje równo?? wszystkim jej cz?onkom i nie prowadzi do niezr?cznych sytuacji. Dlatego BDD zdecydowa?a si? przy??czy? do DBU.

Aktualny status PUB wydaje si? by? zbyt przesi?kni?ty polityk?, ?eby tak szeroko zakrojona wspó?praca i dialog, jak u buddystów w Niemczech, zaistnia?y dzisiaj w Polsce na p?aszczy?nie organizacji, której przewodniczy lama Rinczen. Na szcz??cie do owocnej wspó?pracy polskich buddystów dochodzi – tyle, ?e odbywa si? ona na p?aszczy?nie indywidualnych mi?dzyludzkich kontaktów, a nie oficjalnych struktur.

Na koniec warto te? zada? pytanie, czy lama Rinczen konsultowa? swoje stanowisko z wszystkimi pozosta?ymi cz?onkami Polskiej Unii Buddyjskiej, której przewodniczy i któr? reprezentowa? w bydgoskiej "GW"? Czy mo?e by?a to jego niezale?na i autorytarna decyzja?

Podsumowuj?c: z zamieszczonych w bydgoskiej "GW" fragmentów wynika?oby, ?e lama Rinczen, korzystaj?c z niedoinformowania opinii publicznej odno?nie zakresu kompetencji Dalajlamów, móg? pos?u?y? si? duchowym autorytetem XIV Dalajlamy jak kart? przetargow? w swojej prywatnej grze niech?ci wobec buddystów zrzeszonych w BZDD i wobec ich nauczycieli. Trudno w tej chwili rozstrzygn??, czy tak faktycznie jest, poniewa? dziennikarze mogli dopu?ci? si? przeinaczenia s?ów lamy Rinczena, a on sam nie przedstawi? do tej pory szerszych wyja?nie?, które rzuci?yby wi?cej ?wiat?a na jego stanowisko.


1 ?ród?o: oficjalna strona internetowa Tybeta?skiego Rz?du na Uchod?stwie.
The Assembly of Tibetan People's Deputies. The Assembly is the highest elected legislative organ of Tibetans in exile. The present Assembly is the eleventh since its inception and has 46 elected members representing the three provincial regions and five major religious sects of Tibet. All legislative powers and authority are vested in the Assembly, and legislation further requires the assent of His Holiness the Dalai Lama (...) The Kashag. The Kashag or the cabinet of the CTA (Central Tibetan Administration) is responsible for exercising executive powers subordinate to His Holiness the Dalai Lama.


Jaros?aw Wierny
Portal Buddyjski CyberSangha
www.buddyzm.edu.pl



buddyzmDyskryminacja buddystów w Polsce - zobacz wi?cej



buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm