|
Cztery demony
Maczig Labdron Maczig Labdron by?a, obok Jeszie Tsogjal, najs?ynniejsz? kobiet? w Tybecie praktykuj?c? Diamentow? Drog?, j? sam? zreszt? uwa?ano za inkarnacj? Jeszie Tsogjal, a jej g?ównego mistrza Padamp? Sangdzie za inkarnacj? Guru Rinpocze. Od Maczig Labdron pochodzi praktyka "czod", odcina ona przywi?zanie do materialnych form a tym samym wiar? w prawdziw? egzystencj? "ja". |
S?uchaj, mój synu, naucz? ci? natury demonów. To, co nazywamy demonem, jest czym? czarnym i ogromnym. Ktokolwiek widzi go, czuje wielkie przera?enie i trz?sie si? od stóp do g?ów. Ale tak naprawd? demony w ogóle nie istniej?!
Prawda na ich temat jest nast?puj?ca: wszystko, co tylko przeszkadza w osi?gni?ciu wyzwolenia, jest demonem. Nawet ukochani i czuli krewni mog? sta? si? demonem, je?li stanowi? przeszkod? w praktyce. Lecz najwi?kszym demonem z nich wszystkich jest wiara w ego jako trwa?? i niezale?n? zasad?. Je?li nie zniszczysz tego lgni?cia do ego, demony b?d? miota? tob? w gór? i w dó?. Musisz wi?c m?drze i pilnie praktykowa?. Zniszcz tego demona wiary w ego!
Istniej? tak?e trzy inne rodzaje demonów, które powstaj? w powi?zaniu z tym lgni?ciem do ego, tak wi?c ??cznie mamy cztery rodzaje demonów, które nale?y zniszczy?. Mo?emy je nazwa? uchwytnymi demonami, nieuchwytnymi demonami, demonami hedonistycznych przyjemno?ci oraz demonami podmiotowo?ci. Jednak wszystkie one s? zwi?zane z wiar? w ego.
Najpierw we?my pod uwag? tak zwane uchwytne demony. Oko widzi kszta?t i kolor Czujemy poci?g do barwnych kszta?tów, które uwa?amy za przyjemne, a te które uznajemy za szpetne, odstr?czaj? nas. Ta sama rzecz ma miejsce wtedy, kiedy ucho s?yszy, nos w?cha, j?zyk smakuje, a cia?o do?wiadcza namacalnych wra?e?. Przyjemne obiekty zmys?owe przyci?gaj?, a nieprzyjemne odpychaj?. Jednak zawsze wtedy, gdy zostajesz schwytany przez pragnienie awersji, mówi? ci: to s? demony!
Te obiekty, które wzbudzaj? uczucia mi?o?ci i nienawi?ci, tak jakby by?y rzeczywiste, ta ca?a obsesyjna postawa wobec percepcji zmys?owej, s? to warunki, które powoduj? smutek i cierpienie czuj?cych istot. Wi??? wszystkie istoty z frustruj?cym przep?ywem nieustannego stawania si?. Dlatego s? zwane demonami. A poniewa? na te demony sk?ada si? wiara w to, ?e przyjemne i nieprzyjemne obiekty zmys?owe s? czym? konkretnym i rzeczywistym, dlatego zwie si? je uchwytnymi. Mój synu, poniewa? wszystkie takie przywi?zania i obsesje, czy s? one dobre czy z?e, s? demonami, zniszcz je.
Ponadto, moje dziecko, we? pod uwag? to, ?e chocia? kolory i kszta?ty s? obecne, nie s? niczym rzeczywistym. Chocia? s? obecne, ta struktura nie ma ?adnej trwa?ej istoty. Musisz zrozumie? to, ?e ?adna akceptacja czy negacja jakiejkolwiek formy nie jest rzeczywista! Prawda, nie mo?esz powstrzyma? pojawiania si? form, ale nie musisz kurczowo trzyma? si? tego, co si? jawi. Usuwaj?c nami?tny stosunek do zwyk?ych zjawisk, uwalniasz si? od przeszkód, które pochodz? z kszta?tów i kolorów. To samo stosuje si? do d?wi?ków, smaków, zapachów i wra?e? cielesnych.
Mam nadziej?, ?e teraz we w?a?ciwy sposób rozumiesz, jak uchwytne rzeczy mog? by? demonami i w jaki sposób mo?na si? od nich uwolni?. Poniewa? jeste? dzieckiem tej linii, s?uchaj dobrze, poniewa? opisz? teraz nieuchwytne demony i sposób ich dzia?ania. Zwró? na to uwag? i zachowaj na stale w umy?le.
Nazywamy je nieuchwytnymi demonami, poniewa? nie pojawiaj? si? w sposób konkretny jako obiekty zmys?ów. S? raczej najrozmaitszymi, przyjemnymi b?d? nieprzyjemnymi do?wiadczeniami, które powstaj? w samym umy?le. Do?wiadczenia, które budz? nasze przera?enie lub niezadowolenie, nazywamy demonami, a czyste do?wiadczenia weso?o?ci i pobudliwo?ci nazywamy bogami. Je?li wplatasz swój umys? w które? z nich, staniesz si? emocjonalnie niestabilny. Chocia? emocje nie istniej? jako co? uchwytnego i nie manifestuj? ?adnej substancji jak rzeczywiste, konkretne obiekty, to wci?? maj? okre?lon? zdolno?? szkodzenia ci, kiedy biegasz tu i tam, próbuj?c si? do nich dostosowa?. Dlatego s? zwane demonami. Jak d?ugo nie maj? trwa?ej natury i nie s? obecne jako co? uchwytnego, s? zwane nieuchwytnymi demonami.
W rzeczywisto?ci, od samego pocz?tku ani dobro, które nazywamy bogami, ani z?o, które nazywani diab?ami, ani nawet sam umy?l, który ma obsesj? na punkcie pozytywnych lub negatywnych w?a?ciwo?ci, nigdy naprawd? nie istnia?. Nie ma w sobie nawet tyle rzeczywisto?ci, co czubek w?osa! S? one niczym, nie maj? ?adnej podstawy.
Nie nale?y jednak t?umi? tych emocjonalnych obsesji, takich jak sentymentalizm itp. Bez wzgl?du na to, jakie powstaj? do?wiadczenia, pozytywne czy negatywne, nie próbuj na si?? wyrzuca? ich ze swojej ?wiadomo?ci, ani anga?owa? si? w nie, tworz?c na ich temat wyobra?enia, by potem wpa?? we w?asne koncepcje. Bez wzgl?du na to, jakie my?li czy wspomnienia powstan? w twoim umy?le, po prostu pozwól im by?.
Ca?a aktywno?? umys?u jest po prostu l?ni?c? jasno?ci? wielkiego obszaru umys?u. Ten umys? jest jak wielki ocean, który nigdy si? nie zmienia, chocia? fale marszcz? jego powierzchni?. A zatem, bez wzgl?du na to, jakie przyjemne czy nieprzyjemne rzeczy si? pojawi?, nie próbuj ich pobudza? poprzez ci?g?e rozmy?lanie nad nimi. Je?li po prostu pozostawisz je w spokoju, nieuchwytne demony znikn? same z siebie.
Teraz, mój synu, prze?led?my zachowanie demonów hedonistycznej przyjemno?ci. Pewne stany mentalne maj? rozbudowane i pozytywne w?a?ciwo?ci, takie jak rado?? i obfito??. Zafascynowani takimi do?wiadczeniami, ?wiatowi ludzie zawsze d??? do znalezienia si? w sytuacjach, które je wytwarzaj?. S? na przyk?ad tacy, którzy gromadz? bogactwo i zaszczyty i przyci?gaj? du?? publiczno??, która ogl?da oblicza bóstw i mamrocze magiczne formu?y do poskromienia z?ych duchów i znalezienia ukojenia w bólu i chorobie. Kurczowo trzymaj? si? wyj?tkowych do?wiadcze? medytacyjnych, które daj? im postrzeganie pozazmys?owe i zdolno?? interpretowania snów Rozwijaj? promienn? moc cia?a, mowy i umys?u, która nieodparcie przyci?ga bogów, demony i ludzi. Oczarowani nimi zwolennicy zasypuj? ich ofiarami z jedzenia, bogactwa i przyjemno?ci, s?u?? im bezgranicznie i czcz?. Takie przyjemno?ci powoduj? ostatecznie powstanie olbrzymiej dumy i arogancji, które ukrywaj? ?cie?k? do wyzwolenia. Dlatego s? zwane demonami.
Jednak te tak zwane demony hedonistycznej przyjemno?ci s? oparte wy??cznie na fikcyjnych projekcjach umys?u. Bez wzgl?du na to, co i jak si? pojawia, nie ma naprawd? takiej rzeczy, jak podmiot, który chwyta przedmiot. Nie ma zjawiska, nie ma umys?u, ani ?adnej interakcji pomi?dzy nimi. W umy?le nie powstaje ?adna rado?? ani szcz??cie, nie ma te? obiektów, którym mo?na by przypisa? istnienie w absolutnym znaczeniu; nie ma w nich niczego absolutnego cho?by na czubek w?osa!
Mo?esz dostrzec, ?e wszystko to jest jak sen i zjawisko; we? to sobie wi?c do serca. Tylko g?upi umys? anga?uje si? w podobne do snu, zjawiskowe w?a?ciwo?ci. Uczy? z tego swoje wewn?trzne do?wiadczenie, a ca?kowicie uwolnisz si? od nadmiernego bogactwa, które w istocie jest niczym, mimo i? umys? je obiektywizuje. Zachowaj prze?wiadczenie o istnieniu wielkiej, nieograniczonej pustki wszystkiego i ca?kowicie zdaj sobie spraw? z tego, ?e wszystkie zjawiska s? iluzoryczne i podobne do snu. Przyjmij sny i zjawiska za ?cie?k? i zniszcz iluzoryczne demony hedonistycznej przyjemno?ci. Wówczas odkryjesz prawdziwe znaczenie ?ycia jako zjawiskowego i podobnego do snu.
Czwart? grup? demonów, moje dziecko, s? demony podmiotowo?ci. Korzenie wszystkich pozosta?ych demonów spotykaj? si? w podmiotowo?ci, tak wi?c rzecz? o najwy?szej donios?o?ci jest odci?cie ich u ?ród?a.
Ta podmiotowo?? jest równie? zwana wiar? w ego. Wiara w ego jest korzeniem wszelkiego z?a i przyczyn? wszystkich b??dów w ?yciu. Odk?d zaczynamy uwa?a? za ego to, co nie jest ego, umys? staje si? emocjonalnie niestabilny. To, co nazywamy podmiotowo?ci?, oznacza, ?e wszystko, co si? pojawia, pozytywne czy negatywne, uznaje si? za co? realnego i lgnie do tego. Jednak zarówno ten przedmiot (który zosta? wci?gni?ty na pole podmiotu), jak i ten podmiot (który wci?ga na swoje pole przedmiot), razem ze wszystkimi bytami tego zjawiskowego ?wiata, wewn?trz i na zewn?trz, które uwa?amy za "ja" i "moje" - dla tych o wy?szym zrozumieniu s? niczym.
Pozb?d? si? wszystkich tych demonów, które uniemo?liwiaj? ci osi?gni?cie wyzwolenia, ca?ego tego lgni?cia do zjawisk jako prawdziwych. Kiedy nie ma ju? podmiotu, który pod??a za do?wiadczeniem, pozytywnym czy negatywnym, i kiedy rozpuszcz? si? wszystkie fikcyjne os?dy mentalne widzenia i pragnienia, znika wszystko, co mia?o co? wspólnego z postulatami umys?u.
Teraz mo?esz co? zrozumie? ze zniszczenia tego lgni?cia do ego. Musisz zablokowa? nieograniczony wyp?yw emocji i uwolni? si? od wewn?trznych i zewn?trznych przywi?za?. Musisz wyra?nie rozpozna?, ?e w rzeczywisto?ci nie ma przywi?zania do niczego w ogóle. Kiedy powstrzymasz lgni?cie do zjawisk jako czego? ontologicznie rzeczywistego, ujrzysz, ?e ostateczna natura prawdy jest tak samo nieistniej?ca jak rozleg?e i puste jest niebo. Wówczas zniszczysz demony podmiotowo?ci, a wraz z nimi wszystkie demony powsta?e z braku stabilno?ci emocjonalnej.
Mówi?c wprost, je?li ego jest czym? rzeczywistym, wtedy demony równie? istniej?. Je?li takie ego nie istnieje, wówczas demony równie? nie istniej?. A wtedy dla nieistniej?cego ego nie b?dzie ?adnych przeszkód. Strach nie istnieje, dygotanie od stóp do g?ów nie istnieje.
Wrodzona ?wiadomo?? jest wolna od wszelkich ogranicze?. Poszerzaj?c swoj? ?wiadomo?? na wszystko, co mo?e by? poznane, zasmakujesz wyzwolenia od czterech rodzajów demonów.
Na tym ko?czymy wymienianie czterech demonów oraz wyja?nienia o tym, jak je zniszczy? i osi?gn?? wolno?? samowyzwolenia. Ta nauka jest tylko krótkim, prostym zarysem, lecz ty, Ganie, który jeste? dla mnie jak syn, i wszyscy inni, którzy macie szcz??cie, ?e j? s?yszycie, niech ona przeniknie do waszego umys?u! Szybko i pilnie zastosujcie w praktyce te nauk?. Niech pobudzi w was wra?liwo?? i poszerzy wasz? ?wiadomo?? tak, aby przynios?a innym po?ytek. To tyle chcia?am powiedzie?.
|
"Tajemne teksty tybeta?skie" (vol. 11). T?umaczenie: Jacek Sieradzan. |




