Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej.
Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.


buddyzm medytacja Budda reinkarnacja Dharma nirwana
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl
Buddyzm - Cyber Sangha - Buddyjski Serwis Internetowy - Buddyzm w Polsce - www.buddyzm.edu.pl BUDDYZM - Cyber Sangha
Wydawnictwo ROGATY BUDDA - Ksiegarnia Buddyjska - buddyzm Buddyzm-Media - Buddyjski Serwis Informacyjny Buddyzm CyberSangha - YouTube Buddyzm CyberSangha - FACEBOOK
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm BUDDYZM - Cyber Sangha buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm     mapa strony | nasz patronat | o serwisie  buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm S T R O N A   G L O W N A M A G A Z Y N D O W N L O A D W Y D A R Z E N I A C Z Y T E L N I A ZALOGUJ SIE ZAREJESTRUJ SIE S Z U K A J buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm Wprowadzenie do buddyzmu Czym jest medytacja? Nowosci wydawnicze Zadaj pytanie Ikonografia Katalog WWW buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm buddyzm :: Cyber Sangha :: buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm warszawa beru khjentse dziamgon kongtrul
Polska Sangha Beru Khjentse Rinpocze i Dziamgona Kongtrula Rinpocze w tradycji karma kagju


buddyzm
buddyzm buddyzm
Cyber Sangha > Magazyn > Magazyn nr 14 > O medytacji w tradycjach Mahajana i Therawada
buddyzm buddyzm Cyber Sangha - magazyn nr 14 - buddyzm
maj 2002
buddyzm
Wszystkie zjawiska są iluzjami pojawiającymi się w umyśle.
Jak można bać się własnych wyobrażeń?
- Jeszie Tsogjal -
buddyzm
buddyzm


Szamar Rinpocze O medytacji
w tradycjach Mahajana i Therawada

Szamar Rinpocze


Szamar Rinpocze jest jednym z najbardziej znanych na Zachodzie nauczycieli tybeta?skich, hierarchicznie jest drugim po Karmapie lam? w tradycji kagju, znany jako Lama Czerwonej Korony.

Wi?cej na temat linii Szamarpy na stronie www.shamarpa.org.


buddyzm - Cyber Sangha - medytacja

Kiedy zaczniesz du?o praktykowa?, rozwinie si? w tobie prawdziwa ??dza medytacji i twoja praktyka zacznie dojrzewa?. Nie rozumiesz esencji medytacji, dopóki jej we w?a?ciwy sposób nie do?wiadczy?e?. Medytacja robi si? naprawd? interesuj?ca dopiero wtedy, kiedy zaczynasz do?wiadcza? esencji umys?u.

Umys? nie jest przyzwyczajony do spoczywania w równowadze. Jeste?my raczej przyzwyczajeni do stanu, w którym pojawiaj? si? coraz to nowe my?li i nic nie zak?óca ich nieprzerwanego strumienia. Jeste?my rozproszeni, pomieszani i niespokojni. I jest nam dobrze z tym nawykiem. Medytacja wydaje si? by? czym? nienaturalnym, poniewa? uzale?nili?my si? od ci?g?ego ruchu i niepokoju umys?u. Medytacja nie odpowiada znanym nam do?wiadczeniom. Dlatego nie jeste?my ni? zainteresowani, musimy raczej w?o?y? w ten proces troch? wysi?ku. Potrzebujemy wytrwa?o?ci i cierpliwo?ci. Aby nast?pi? rozwój, potrzebujemy przede wszystkim wiedzy o tym, jak powinno si? medytowa?, i wytrwa?o?ci. Po??czenie tych dwóch czynników daje efekty. Jednak ?atwo jest ?le zrozumie? nauki dotycz?ce ?cie?ki. Owocem medytacji jest jednoupunktowienie, stabilny i przejrzysty stan umys?u, wolny od rozproszenia i pomieszania. Nie chodzi tu o do?wiadczanie szczególnych stanów pe?nych fantastycznych wizji i ?wiate?. Niektórzy ludzie tak my?l?, dlatego próbuj? polepszy? medytacj? LSD lub muzyk?, jest to jednak tylko manipulowanie do?wiadczeniem. Nie ma to nic wspólnego z medytacj?, poniewa? umys? w dalszym ci?gu pozostaje rozproszony i pomieszany. Wielu ludzi my?la?o, ?e o to w?a?nie chodzi w medytacji na VIII Karmap?, poniewa? pojawia si? tam wiele daki? ta?cz?cych w przestrzeni. We wczesnych latach siedemdziesi?tych prosili o instrukcje do tej medytacji, nast?pnie brali LSD i medytowali. Nie jest to co?, co bym wam poleca?.

Zatem czym jest prawdziwa medytacja? Umo?liwia nam do?wiadczenie umys?u takim, jakim naprawd? jest. W tej chwili my?li bez przerwy pojawiaj? si? w naszych umys?ach i przeszkadzaj? nam w do?wiadczaniu jego prawdziwej natury. Mo?emy wyró?ni? dwa rodzaje my?li: zewn?trzne i wewn?trzne. Do?wiadczenia zmys?owe nale?? do kategorii zewn?trznych my?li. Umys? nieustannie ukierunkowuje si? na zewn?trzne do?wiadczenia, takie jak zapachy, formy, d?wi?ki i tak dalej. Jest ca?y czas zaj?ty do?wiadczaniem zewn?trznych przedmiotów i w ten sposób stwarza zewn?trzny ?wiat. Wydaje nam si?, ?e utrzymanie umys?u w spokoju jest po prostu niemo?liwe. Dlaczego tak jest? Poniewa? umys? jest poch?oni?ty do?wiadczeniami wewn?trznymi - to jest drugi poziom. Wewn?trzne do?wiadczenia nieustannie zabarwiaj? nasz? percepcj?. Dzieje si? tak dlatego, ?e -na poziomie wewn?trznym - umys? ci?gle pod??a za my?lami, a na poziomie zewn?trznym nie jeste?my równie? w stanie kontrolowa? naszych do?wiadcze? pochodz?cych od zmys?ów. Kiedy b?dziemy potrafili przej?? kontrol? nad naszymi wewn?trznymi my?lami, poziom zewn?trzny nie b?dzie ju? ?adnym problemem. Kiedy znika wewn?trzne rozproszenie, wra?enia zmys?owe w ?aden sposób nie mog? zaszkodzi? umys?owi. Tak wi?c w medytacji chodzi o przej?cie kontroli nad bezustannym strumieniem my?li oraz o koncentracj? umo?liwiaj?c? utrzymanie umys?u w skupieniu. Dzi?ki temu b?dziesz w stanie lepiej zag??bi? si? w stany spokojnej uwa?no?ci. Wtedy umys? poszerza swoje horyzonty i spoczywa sam w sobie. To tak, jakby? otworzy? bram?, która z kolei otwiera wiele innych bram pozwalaj?cych i?? jeszcze dalej i g??biej. Wtedy rzeczywi?cie docenia si? prawdziw? warto?? umys?u.

Z tego powodu ludzie praktykuj?cy w tradycji Therawada sypiaj? tylko sze?? do siedmiu godzin na dob?, a ca?y dzie? po?wi?caj? na medytacj?. Praktykuj? w ten sposób, ?eby jak najszybciej uspokoi? umys?. Co wi?cej, po obiedzie nic ju? nie jedz?. Mog? przyjmowa? tylko napoje nie posiadaj?ce sk?adników od?ywczych, jak woda czy herbata. Dzi?ki temu s? mniej senni, a ich medytacja jest bardziej przejrzysta. Ka?dy, kto intensywnie medytuje, powinien tak robi?.

Ludzie ci zwykle chodz? spa? bardzo wcze?nie, o dziewi?tej lub dziesi?tej, wstaj? równie? bardzo wcze?nie, oko?o pi?tej rano. Dzi?ki temu ich ?ycie zostaje ca?kowicie ukierunkowane na medytacj?. W dzisiejszych czasach taki program dnia nie wydaje si? by? zbyt praktyczny. W czasach Buddy ludzie ?yli zgodnie z takim harmonogramem, poniewa? Budda naucza?, ?e samsara jest cierpieniem i ?e nikt nie jest w stanie niczego urzeczywistni? b?d?c przez ni? z?apanym. Dlatego ca?kowite oddzielenie od samsary w celu po?wi?cenia si? wy??cznie medytacji sta?o si? tak wa?ne w tradycji Therawada. Przynoszenie po?ytku innym nie jest jednak g?ównym celem buddystów Therawada. Oczywi?cie nie mo?na stawia? ich w opozycji do tych, którzy próbuj? pracowa? na rzecz innych, nie jest to jednak g?ówny cel ich praktyki. Ich ide? jest zajmowanie si? wy??cznie medytacj?, ?eby jak najszybciej osi?gn?? wyzwolenie. My jednak jeste?my Bodhisattwami. Jadamy po po?udniu i wieczorem. Poniewa? Bodhisattwowie nie my?l? wiele o sobie, nie jest im te? tak spieszno do osi?gni?cia w?asnych celów. Bodhisattwowie nie boj? si? kolejnych narodzin; co wi?cej sami ich pragn?. Dlatego te? nie praktykuj? w sposób, który odcina?by ich od ?wiata tak, jak ma to miejsce w przypadku buddystów praktykuj?cych w tradycji Therawada. Kto?, kto pod??a tamt? ?cie?k?, nawet je?eli by tego chcia?, nie jest w stanie ponownie si? odrodzi?.

Dzi?ki g??bokim poziomom koncentracji, jakie Therawadinowie osi?gaj? w swojej medytacji, mog? oni analizowa? stany swojego umys?u. Je?eli pojawia si? jaka? przeszkadzaj?ca emocja, jak gniew, przywi?zanie, zazdro?? czy zawi??, dzi?ki swej zdolno?ci koncentracji s? w stanie zanalizowa? t? emocj? w najdrobniejszych szczegó?ach. Przypomina to sytuacj?, gdy po przebudzeniu orientujesz si?, ?e sen nie by? niczym rzeczywistym; nic takiego naprawd? si? nie wydarzy?o. Podobnie buddy?ci, którzy urzeczywistnili owoc ?cie?ki Therawada, s? w stanie zobaczy?, ?e ich przeszkadzaj?ce emocje tak naprawd? nie istniej?. Rozumiej? prawdziw? natur? emocji i dzi?ki temu zrozumieniu usuwaj? przyczyny, które w przeciwnym przypadku automatycznie doprowadzi?yby do odrodzenia w samsarze. Kiedy to si? stanie, nie b?d? mogli si? ju? w niej odrodzi?. To jest logiczna konsekwencja tego typu medytacji.

Po tybeta?sku medytacj? okre?la s?owo gom. Istniej? równie? inne precyzyjne s?owa okre?laj?ce ten stan, jak tingdzin, które jest tybeta?skim odpowiednikiem sanskryckiego s?owa samadhi. Ting oznacza g??boko?? i odnosi si? do do?wiadczenia spokojnej g??bi umys?u. Dzin znaczy utrzymywa?, tak jak ma to miejsce, gdy utrzymujemy nieporuszony stan umys?u. Tingdzin posiada równie? inne znaczenia. Kolejnym tybeta?skim terminem jest samten. Oznacza to stabilno??, do?wiadczenie stabilnego stanu umys?u. Istniej? ró?ne poziomy samten. W tradycji Therawada pod??a si? najpierw poprzez kolejne poziomy samten, medytacji polegaj?cej na koncentracji, a nast?pnie poprzez poziomy tingdzin. Równie? Bodhisattwowie pod??aj? poprzez kolejne poziomy swego urzeczywistnienia. Kiedy Bodhisattwa osi?ga poziom samadhi, g??bokiego wgl?du, jest wtedy w stanie wykorzysta? t? zdolno?? dla po?ytku istot. Tutaj owe poziomy, czy te? bhumi, bazuj? na rosn?cej zdolno?ci przynoszenia po?ytku innym, podczas gdy w tradycji Therawada s? ca?kowicie skoncentrowane wokó? idei szybkiego osi?gni?cia wyzwolenia.

Analizowanie naszych do?wiadcze? jest bardzo skuteczn? metod?. Chodzi tu o dok?adn? analiz? ka?dego ruchu umys?u. Dzi?ki rozpoznaniu natury my?li, zrozumiesz natur? umys?u. Nie b?dziesz rozproszony my?leniem, zobaczysz my?li takimi, jakimi s? i do?wiadczysz naturalnej stabilno?ci umys?u. Analizowanie my?li ods?ania natur? umys?u. Stopniowo rozwijasz pewno?? w stosunku do tego, co jest normalnie ukryte pod nieustannym strumieniem my?li. Analizowanie my?li daje mo?liwo?? do?wiadczenia ich natury, która jest oczywi?cie równie? natur? samego umys?u. Buddyzm dok?adnie opisuje negatywne emocje, takie jak gniew czy zazdro??. Je?eli analizujemy je jako produkty umys?u, wtedy nie s? niczym innym, jak kolejn? rzecz?, któr? mo?na w nim znale??; s? zwyczajnie my?lami i uczuciami. S? negatywne w tym sensie, ?e powoduj? negatywne konsekwencje. Ró?ne my?li pozostawiaj? ró?ne wra?enia. Je?eli na przyk?ad zauwa?ysz dywan i pomy?lisz "ten dywan jest niebieski" to b?dzie to my?l neutralna. Nie przyniesie pozytywnych ani negatywnych skutków. My?li wywo?ane gniewem czy zazdro?ci? powstaj? w umy?le w ten sam sposób, ró?ni? si? jednak tym, ?e daj? bardzo negatywne efekty. Poprzez analityczn? medytacj? rozpoznajemy natur? wszelkiej aktywno?ci mentalnej, a nast?pnie uczymy si?, jak unikn?? jej negatywnych skutków. Taka medytacja przynosi dwojaki po?ytek. Najpierw dzi?ki rozpoznaniu natury mentalnych procesów uzyskujemy kontrol? nad umys?em, ?eby potem móc wykorzeni? negatywne emocje przes?aniaj?ce nam natur? umys?u. Ta praktyka owocuje mniejsz? ilo?ci? przywi?za? i lgni?cia do do?wiadcze? zmys?owych. W celu polepszenia koncentracji dobrze jest ograniczy? dost?p bod?ców zmys?owych. Je?eli jeste? osob?, któr? poci?gaj? zewn?trzne zjawiska i na dodatek masz wiele oczekiwa?, trudno b?dzie ci skoncentrowa? umys? na nim samym. Lgni?cie do do?wiadcze? zmys?owych wytworzy bezu?yteczne rozproszenie. Kiedy umys? obserwuje sam siebie, staje si? spokojny i wyciszony. Wtedy w medytacj? nie trzeba wk?ada? ?adnego wysi?ku. Dzieje si? tak, poniewa? wszystkie neurotyczne ruchy umys?u, które by?y przedmiotem naszej analitycznej medytacji, zosta?y w sporej cz??ci uspokojone.

Jest zupe?nie prawdopodobne, ?e cz?owiek, który wiele medytowa?, mo?e przywi?za? si? do tego stanu ca?kowitego wewn?trznego spokoju i zacz?? do niego lgn??. To przywi?zanie jest przeszkod? na drodze do jeszcze g??bszych do?wiadcze?. W tym punkcie znowu potrzebny jest g??bszy wgl?d. Tak jak poprzednio, i tu antidotum jest analityczna medytacja nad tym przywi?zaniem do spokoju. Jest ona kluczem do dalszego rozwoju.

Tak wygl?daj? kolejne fazy koncentracji. Z powodu niedoskona?o?ci ludzkiej mowy trudno jest jednak opisa? do?wiadczenia medytacyjne. Wielcy mistrzowie przesz?o?ci stworzyli odpowiedni? terminologi? opisuj?c? ich do?wiadczenia. Prawdopodobnie dzi?ki temu byli w stanie dobrze si? komunikowa?. W naszym przypadku jest to trudne, poniewa? nie do?wiadczamy tego, co próbowali oni przekaza? w swoich wypowiedziach. Aby zrozumie? urzeczywistnione stany umys?u, trzeba samemu do?wiadczy? znaczenia ukrytego pod s?owami. W sutrze Samadhiraja Budda opisa? poszczególne poziomy medytacji. Kto jednak w dzisiejszych czasach rozumie, co on wtedy mia? na my?li? Dlaczego wi?c Budda w ogóle poda? te opisy? Mo?emy by? pewni, ?e w ówczesnych czasach ?y?o wielu ludzi, którzy mieli wszystkie te do?wiadczenia, dlatego te? rozumieli, co Budda do nich mówi?. Sutra ta istnieje po dzie? dzisiejszy, wi?c kiedy osi?gniemy te poziomy, b?dziemy w stanie zrozumie? jej sens. Zatem co powinni?my robi?? Powinni?my pracowa? z tym, co jako ludzie posiadamy i w ko?cu zrozumie? znaczenie tych cennych nauk. Bodhisattwowie pod??aj? przez kolejne fazy rozwoju, utrzymuj?c jednak przywi?zanie do ludzkiej, fizycznej formy, ?eby móc znowu odrodzi? si? w samsarze. Czyli z jednej strony pod??amy jak Therawadinowie poprzez kolejne fazy koncentracji, z drugiej u?ywamy wewn?trznego spokoju w celu stworzenia przyczyn dla kolejnych odrodze? w samsarze dla po?ytku istot. Te dwie w?a?ciwo?ci definiuj? Bodhisattw?: odwaga pozwalaj?ca na odrodzenie w samsarze oraz zdolno?? do kontrolowania iluzji samsary. Te dwa czynniki powinny zawsze i?? w parze.

Filozofia Madhjamiki wyja?nia, dlaczego ca?y ?wiat i wszystkie istoty s? iluzj?. Wszystko pojawia si? w kontek?cie przyczyny i skutku i jest ze sob? powi?zane. Poniewa? wszystkie zjawiska s? wspó?zale?ne, nic nie istnieje rzeczywi?cie. Rzeczy, ani wewn?trz ani na zewn?trz, nie istniej? naprawd?, poniewa? zale?? od siebie nawzajem. Bodhisattwowie s? tego doskonale ?wiadomi. Widz? iluzoryczn? natur? ?wiata, wi?c potrafi? w?a?ciwie pracowa? z iluzjami. W ten sposób Bodhisattwowie skutecznie pracuj? dla po?ytku istot uwik?anych w samsar?.


Prze?o?y? Grzegorz Ku?nierz.




buddyzm

buddyzm - facebook - cybersangha
buddyzm
Polityka prywatno?ci portalu
buddyjskiego "CyberSangha"


buddyzm
Sprawd? najch?tniej czytane teksty »
buddyzm

buddyzm
Zarejestruj si?, by otrzymywa? newsletter »
buddyzm

buddyzm
"Cyber Sangha" obejmuje swoim patronatem medialnym ciekawe ksi??ki i imprezy zwi?zane z buddyzmem.
» szczegó?y
buddyzm

buddyzmZnajd? w "Cyber Sandze"

buddyzm

buddyzm
Darowizna
dla "Cyber Sanghi"

buddyzm

Budda

Oby wszystkie istoty osi gn y szcz cie i przyczyn szcz cia.

Oby by y wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie by y oddzielone od prawdziwego szcz cia - wolno ci od cierpienia.

Oby spoczywa y w wielkiej r wno ci, wolnej od przywi zania i niech ci.

Magazyn DIAMENTOWA DROGA

Portal Budda.pl

Fundacja Theravada Polska

Biblioteczka Buddyjska

Wydawnictwo A - buddyzm, filozofia, religioznawstwo

Ksi?garnia KARMAPA FOUNDATION

Serwis Buddyzm Wprost

Sasana.pl - Theravada

Medytacja w wi?zieniach






Fundacja Rogaty Budda

buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm :: www.buddyzm.edu.pl :: buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm przewin strone do gory

Strona g wna || Czytelnia || Magazyn || Wprowadzenie do buddyzmu || Czym jest medytacja?
Nowo ci wydawnicze || Zadaj pytanie || Biblioteczka || Download || Wydarzenia
Katalog WWW || Polityka prywatno ci || Cennik reklam || O serwisie || Zaloguj si || Szukaj
opcje zaawansowanego szukania napisz do nas wydrukuj strone buddyzm buddyzm
buddyzm
buddyzm
buddyzm buddyzm
buddyzm

Buddyzm w Polsce

www.buddyzm.edu.pl

om mani peme hung

Buddyjski Portal "Cyber Sangha"
w Internecie od 1997 roku.
buddyzm - CyberSangha - buddyzm