|
Iluzja a rzeczywisto??
III Dziamgon Kongtrul Rinpocze Dziamgon Kongtrul Rinpocze Karma Lodro Czieki Sendzie (1954-1992) by? trzeci? inkarnacj? s?ynnego mistrza tybeta?skiego z XIX wieku - Dziamgona Kongtrula Lodro Taje. By? jednym z czterech g?ównych regentów szko?y karma kagyu. Zgin?? w wypadku samochodowym w wieku trzydziestu dziewi?ciu lat. |
Pyt.: Na pocz?tku Rinpocze mówi?, ?e wszystko jest iluzj?, a dzisiaj dowiedzia?em si?, ?e powinni?my umie? rozró?ni? pomi?dzy tym co jest, a tym, co nie jest iluzj?. Jak mam to rozumie??
Odp.: S? dwie prawdy: wzgl?dna i ostateczna. To, czego do?wiadczamy w tej chwili, co si? nam jawi pod postaci? zjawisk, jest prawd? wzgl?dn?. Natomiast prawda ostateczna jest nie tylko tym, co nam si? wydaje, ?e jest, ale jest tym, co jest naprawd?, jest istot? tego, co jest. Wa?ne jest to, ?e prawda wzgl?dna i ostateczna s? nierozdzielne. W istocie ca?y ?wiat, wszystkie zjawiska, posiadaj? dwa aspekty - pustk? i ?wietlisto??. Poniewa? jednym z aspektów ?wiata jest ?wietlisto??, dlatego mo?liwe jest powstawanie wzgl?dnego przejawiania si? prawdy. Poniewa? w swej naturze ca?y ?wiat jest równie? pusty, dlatego nie istnieje on w sposób rzeczywisty. Iluzja polega na tym, ?e obie te prawdy s? z sob? nierozdzielnie zwi?zane, ?e rzeczywisto?? posiada równocze?nie oba te aspekty. Iluzja polega wi?c na tym, ?e to co jawi si? jako ?wiat wzgl?dny, traktujemy jako co? rzeczywistego Gdzie? po drodze zatracili?my ?wiadomo?? ostatecznej prawdy zjawisk. Nawet je?li w jaki? sposób uda nam si? zrozumie? znaczenie prawdy ostatecznej o naturze wszystkich rzeczy, to w dalszym ci?gu czynimy rozró?nienie pomi?dzy prawd? wzgl?dn? a ostateczn?. To rozró?nienie jest iluzj?, o której by?a mowa.
Rozumienie iluzji mo?na wyja?ni? jeszcze inaczej; mianowicie, ?e nic nie istnieje w sposób samoistny, niezale?ny od czego? innego. Je?li np. przyjrzymy si? jakiemu? przedmiotowi istniej?cemu w sposób wzgl?dny, tak jak obecnie do?wiadczamy ca?ego ?wiata, to je?li przeanalizujemy go, stwierdzimy, ?e sk?ada si? z bardzo wielu cz??ci sk?adowych, które razem sprawiaj?, ?e jest on taki, jaki jest. Nie widzimy tych poszczególnych cz??ci i uwa?amy, ?e dany przedmiot jest ca?o?ci?, czym? jednym. Je?li jednak uwa?nie przeanalizujemy to, czemu si? przygl?damy, dojdziemy do wniosku, ?e jako ca?o?? nie istnieje on w sposób niezale?ny, ale ?e zale?y od tego, z czego si? sk?ada I to jest podstawowa prawda nauk buddyjskich; mówi ona, ?e nic nie istnieje w sposób samoistny. Na tym polega iluzja. Je?li np. patrzymy na fili?ank?, to dla ka?dego jest oczywiste, ?e jest to jedna fili?anka, ale je?li si? zastanowimy, to dojdziemy do wniosku, ?e s?owo "fili?anka" jest tylko nazw? dla czego?, co stworzy? umys?, a sama fili?anka w istocie nie istnieje. Jest to tylko poj?cie stworzone przez umys? dla pewnej zbiorowo?ci, czego?, co w tej chwili widzimy jako fili?ank?. Je?li spojrzymy na ni? z punktu widzenia tego, co si? sk?ada na fili?ank?, to dojdziemy do wniosku, ?e sk?ada si? z wielu ró?nych elementów. Aby mog?a ona zaistnie?, musia?y si? zebra? ró?ne sk?adniki; w ostatecznym sensie nie ma wi?c czego? takiego jak fili?anka. Ulegamy z?udzeniu, poniewa? uwa?amy, ?e ona naprawd? jest. Z absolutnego punktu widzenia nic takiego, jak fili?anka nie istnieje, ale na poziomie wzgl?dnym mo?emy temu czemu? nada? nazw? fili?anki i b?dzie to odpowiada?o rzeczywisto?ci. Nierozdzielno?? prawdy wzgl?dnej i ostatecznej wyra?a si? tym, ?e z jednej strony dana rzecz istnieje, a z drugiej strony nie istnieje.
|
Z broszurki "Deszcz nektaru wyzwolenia", Pozna? 1987. |




