|
Naturalna i po?yteczna droga
Lobpyn Tseczu Rinpocze
21 maja 1997 Lobpyn Tseczu Rinpocze w o?rodku Dharmy w Karma Gon, w Hiszpanii, udzieli? inicjacji osiemdziesi?ciu czterech Mahasiddhów, którzy ?yli w dawnych Indiach i poprzez praktykowanie metod Diamentowej Drogi osi?gn?li najwy?sze urzeczywistnienie w jednym ?yciu.
|
Prawie wszyscy 84 Mahasiddhowie jeszcze przed swoj? ?mierci? rozpoznali natur? umys?u. Osi?gn?li w ci?gu jednego ?ycia o?wiecenie, poniewa? u?ywali szczególnych metod jakie oferuje Diamentowa Droga -utrzymywali zw?aszcza mocne zwi?zki ze swoimi rdzennymi nauczycielami. Zwi?zek pomi?dzy urzeczywistnionym mistrzem a jego ca?kowicie otwartym i oddanym uczniem warunkuje bardzo szybki rozwój praktykuj?cego Diamentow? Drog?.
Wielu z was by? mo?e zna histori? Mahasiddhy Naropy, który by? znanym uczonym na staro?ytnym buddyjskim uniwersytecie Nalanda i bardzo dobrze orientowa? si? we wszystkich naukach Buddy. W tamtych czasach istnia? zwyczaj, ?e nie-buddy?ci przychodzili pod cztery bramy uniwersytetu g?osz?c swoje pogl?dy, prowokuj?c w ten sposób od?wiernego do filozoficznej debaty. Tak zaczyna?y si? wielkie dyskusje, których zwyci?zca stawa? si? nauczycielem przegranego a tak?e nauczycielem jego uczniów. Konieczno?ci? wi?c by?o to, ?eby stra?nicy bram posiadali rozleg?? i gruntown? wiedz? dotycz?c? Dharmy i potrafili j? logicznie i precyzyjnie wyja?nia?. Naropa przez wiele lat by? takim stra?nikiem pó?nocnej bramy uniwersytetu Nalanda.
Podczas wizji, której do?wiadczy? ujrza? swojego przysz?ego nauczyciela - Tilop?. Zrozumia?, ?e musi go spotka? w celu uzupe?nienia wiedzy potrzebnej do dalszej praktyki. Naropa opu?ci? uniwersytet i uda? si? na poszukiwanie swego mistrza. Silny zwi?zek umo?liwi? mu szybki rozwój. Dzi?ki niemu Naropa by? w stanie rozpozna? i usun?? wszelkie przeszkody w swoim umy?le. Pewnego dnia Tilopa mocno kopn?? swojego ucznia, a wówczas ostatnie konceptualne zas?ony w umy?le zosta?y usuni?te i Naropa móg? osi?gn?? o?wiecenie.
Praktykuj?cym w tradycyjny sposób zaleca si? na pocz?tku przyj?cie schronienia w Trzech Klejnotach - Buddzie, Dharmie i Sandze. W ten sposób wkracza si? na buddyjsk? ?cie?k?. Kolejny krok to przyj?cie zewn?trznych ?lubowa? dyscypliny i utrzymywanie czystego sposobu zachowania - nie szkodzenie innym istotom i koncentracja na w?asnej praktyce. Nast?pnie przyjmuje si? wewn?trzne ?lubowania bodhisattwy i zobowi?zuje si? osi?gn?? o?wiecenie z motywacj? pomagania wszystkim istotom w wyzwoleniu z uwarunkowanej egzystencji. W ko?cu osi?ga si? poziom, na którym mo?na praktykowa? Diamentow? Drog?. ?yjemy dzisiaj w tak zwanych "ci??kich czasach", w których warunki bytowe s? bardzo trudne. ?ywe nauki Buddy nie s? obecne w wielu cz??ciach ?wiata, dla wi?kszo?ci ludzi ta tradycja pozostaje nieznana. W dzisiejszych demokratycznych spo?ecze?stwach najodpowiedniejsza jest droga, któr? pod??ali urzeczywistnieni jogini. Nie znaczy to, i? ?cie?ka zwi?zana z przyjmowaniem mnisich ?lubowa? jest z?a - po prostu wielu ludziom wygodniej jest praktykowa? b?d?c osob? ?wieck?. Nikt nie musi si? zmusza? do przestrzegania regu? zwi?zanych z zewn?trznymi ?lubowaniami obowi?zuj?cymi mnichów.
Prawie wszyscy Mahasiddhowie pod??ali drog? ?wieck?, tylko niektórzy z nich byli mnichami b?d? mniszkami. Obecnie droga ludzi ?wieckich jest naturalnym i po?ytecznym sposobem praktykowania dla wielu ludzi. Uwa?am, ?e lama Ole Nydahl dzi?ki swemu nowoczesnemu podej?ciu, jest w stanie naprawd? pomóc du?ej liczbie istot. Buddowie nauczali po to, ?eby pomóc wszystkim istotom. Taki jest cel nauk i metod. Odnosz? si? one do nas, to dzi?ki nim rozwijamy nasz umys?, to one pozwalaj? nam zrozumie? prawo przyczyny i skutku. W ten sposób mo?emy pozytywnie zmienia? nasze ?ycie. Lama Ole dzia?a dok?adnie w taki sposób. Przynosi on po?ytek wielu istotom nie tylko wtedy kiedy naucza bardzo zr?cznej praktyki Phowa. Otwiera si? tak?e na ludzi i pomaga im zmieni? sposób w jaki ?yj?. Wspieram i szanuj? jego aktywno??.
|
Z "Kagyu Life" nr 24 (stycze? 1998). T?umaczenie Jerzy Wojnowski. |




