|
Pusto?? - Siunjata
XIV Dalajlama Jego ?wi?tobliwo?? Dalajlama, laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1989 roku, jest g?ow? pa?stwa i duchowym mistrzem narodu tybeta?skiego. Uwa?any jest za manifestacj? Czenreziga, Bodhisattwy Wspó?czucia. Dalajlama jako uczony g?osz?cy idee pokoju podró?uje po ca?ym ?wiecie nie tylko po to, aby poruszy? ?wiatow? opini? publiczn?, przedstawiaj?c ogrom cierpienia, jakiego do?wiadczaj? Tybeta?czycy, ale równie? by g?osi? nauki buddyjskie i pot?g? wspó?czucia. |
Pustka to wiedza o ostatecznej naturze i istocie wszystkich obiektów materialnych i fenomenalnych. Pustka istnieje, lecz jej istnienie nie jest rezultatem dzia?ania cudotwórczej mocy Buddów; nie zale?y ona tak?e od skutków karmicznych czynów istot ?ywych. Pustka istnieje; przenika ona istot? wszystkiego, cokolwiek si? pojawia, o jakimkolwiek przeznaczeniu - istot? wszystkiego jest Pustka. Dotyczy to tak?e dharm. Jedna z Sutr mówi: "Niezale?nie od tego, czy Buddowie pojawiaj? si? na tym ?wiecie, czy nie, Pustka, ostateczna natura wszechrzeczy, wieczna jest i niezmienna".
Siunjata (Pustka, Pusto??) jest zasad? znosz?c? sprzeczno?ci wynikaj?ce z poj?cia "bytu dla siebie". Pustk? da si? okre?li? tylko w sposób negatywny. Oto co mówi na ten temat jeden z filozofów szko?y Madhyamika, Aczarja Czandrakirti: "S?owo ja?? implikuje istnienie substancjalnej istoty, której egzystencja niezale?na jest od czegokolwiek. Zaprzeczenie takiego istnienia - to Siunjata". Metod? jej zrozumienia jest zg??bianie i stosowanie logiki ?cie?ki ?rodkowej (Madhyamika).
Mówi?c ogólnie, wiedza o ostatecznej naturze dharm jest to zaprzeczenie naszej wiedzy, która jest pozorna. Prawda polega na tym, ?e ostateczn? istot? rzeczy jest Siunjata. Z tego logiczny wniosek, ?e nic nie istnieje w sposób absolutny, samo dla siebie (prócz Siunjata). Poniewa? jednak zwykli?my uto?samia? iluzj? (a wi?c to, o czym s?dzimy, ?e wiemy) z rzeczywisto?ci? - a jest to nawyk równie odwieczny jak nie maj?ca pocz?tku Samsara - ludzie zawsze ?ywili przekonanie, ?e zniekszta?cone poj?cia o dharmach wszystkich rzeczy s? rzeczywisto?ci?, i w zwi?zku z tym dharmom owym przypisuj? w?asny pocz?tek i byt dla siebie. Tak wi?c branie przez umys? za zgodne z prawd? wszelkich koncepcji, odnosz?cych si? do zjawisk pozbawionych substancji jest w sprzeczno?ci z wiedz? o immanentnej naturze dharm-przedmiotów tego ?wiata. W rezultacie w umy?le powstaje zam?t i nie jest on ju? w stanie rozró?ni? mi?dzy pozorem a wywnioskowan? prawd?. T? z kolei uto?samia si? b??dnie z poj?ciem bytu autonomicznego. Na tej podstawie pojawia si? z?y s?d, tzn. fa?szywa percepcja i my?lenie. Gdy taki b??dz?cy umys?, uto?samiaj?cy dot?d czyste idee z rzeczywisto?ci? zrozumie wreszcie, ?e w?a?ciwie nie istnieje ?adna taka rzeczywisto??, to jednocze?nie u?wiadamia on sobie fakt, ?e nie ma Bytu Absolutnego i Dla Siebie, i ?e istot? wszechrzeczy jest Siunjata (Pustka - Pusto??) czyli Istnienie-Nie-Dla-Siebie (wzgl?dne).
W?a?ciwe zrozumienie sposobu, w jaki funkcjonuje nasz umys?, bardzo u?atwia zrozumienie Pustki. W tym celu zastanówmy si?, co to jest "ja??" lub ?wiadomo?? "ja". Je?li przyj??, ?e poj?cie ja?ni nie jest niczym innym od "Ja", czyli ?e "?wiadomo?? Ja" jest bytem immanentnym i dla siebie, to logiczne jest s?dzi?, i? nie podlega ona zale?no?ci przyczynowej i ?e nie zale?y owo "Ja" ani od cia?a, ani od umys?u, czy te? "skandh"1, a wi?c musi by? czym? oddzielnym i ró?nym od nich. Innymi s?owy, ka?dy z nas jest bytem niezale?nym od innych. A wi?c gdy cia?o moje cierpi, nie oznacza to, i? cierpi? "ja". Gdy zaspokajam g?ód, nie znaczy to, i? "ja" jestem zaspokojony, itd. Tak jednak by? nie mo?e, gdy? je?li cia?o moje cierpi, "Ja" cierpi? równie?; gdy umys? mój ogarni?ty jest smutkiem, "Ja" jestem smutny. St?d wniosek, ?e nie ma czego? takiego, czemu przys?ugiwa?oby istnienie oddzielne, niezale?ne - istnienie "dla siebie". W przypadku gdyby "Ja" by?o tym samym co po??czenie skandh, to to ostatnie musia?oby by? czym? niepodzielnym. Tymczasem jednak zespó? skandh sk?ada si? z pi?ciu ró?nych elementów: mieliby?my przeto do czynienia z pi?cioma ró?nymi "Ja".
Wró?my do przyk?adu z "Ja" i cia?em. Gdyby by?y one to?same, ze ?mierci? cia?a musia?aby nast?powa? ?mier? "Ja". Tak jednak nie jest; st?d wniosek, ?e cia?o i "Ja" s? od siebie ró?ne. Podobnie "Ja" i ci?g skandh, "Ja" i umys? - nie s? to?same.
Nie jest równie? poprawne stwierdzenie, ?e "Ja" nie jest ani identyczne, ani ró?ne od zespo?ów skandh. Je?eliby bowiem istnia?o "Ja" przejawiaj?ce si? jako istniej?ce dla siebie, musia?oby ono by? b?d? to?same, b?d? ró?ne od skandh; inne rozumowanie jest niemo?liwe. Tak wi?c "Ja", o którym umys? s?dzi, ?e jest ono jedn? jedyn? rzeczywisto?ci?, nie jest ani identyczne, ani ró?ne od zespo?ów skandh. Dochodzimy wi?c do wniosku, ?e takie "Ja" istnie? nie mo?e.
Nie mo?emy jednakowo? w sposób dogmatyczny zaprzecza? nieistnieniu takiego "Ja". Wytworzenie si? nazwy poj?cia "Ja" zwi?zane jest z zespo?ami skandh; jest to po prostu tylko umowny znak. U?atwia on okre?lenie tego, który je, pije, itd., odradza si? ci?gle w ?a?cuchu Samsary, praktykuje religi? i osi?ga o?wiecenie. Owo "Ja" jest ró?ne od poczwórnych kategorii Bytu-Dla-Siebie, Nie-Bytu, ??cznie Bytu-Dla-Siebie i Nie-Bytu, oraz roz??cznie - ani Bytu-Dla-Siebie, ni Nie-Bytu. Jak mówi Nagard?una:
"Dharmy nie s? ani istniej?ce dla siebie, ani nieistniej?ce; ani istniej?ce dla siebie i nieistniej?ce; ani ró?ne od obu". I dalej: "Je?li kto? uwa?a, ?e "Ja" jest tylko umownym okre?leniem funkcjonuj?cym poza obr?bem logiki poczwórnych kategorii, to znaczy to, i? w pe?ni poj?? on rzeczywisty sens twierdzenia o nieistnieniu "Ja"2".
Analogicznie bior?c przyk?ad oka, ucha itd., kszta?tów, d?wi?ków, zapachu, smaku itp., a nawet samej Siunjaty - i stosuj?c do nich logik? poczwórnych kategorii, mo?na udowodni? wzgl?dno?? i nieistnienie wszystkich rzeczy i obiektów. Nawet je?li Siunjacie przypisuje si? istnienie dla siebie, oznacza to ho?dowanie fatalistycznemu punktowi widzenia.
Dla w?a?ciwego zrozumienia znaczenia twierdzenia o nieistnieniu dla siebie przedmiotów tego swiata konieczne s? g??bokie studia Nauki. S?uchanie wskazówek ludzi uczonych i nauczycieli oraz korzystanie z innych ?róde? tego rodzaju pomaga w zdobyciu wiedzy teoretycznej. Ci?g?e rozmy?lanie natomiast nad tre?ci? zdobytej w ten sposób wiedzy prowadzi do "wiedzy praktycznej".
________________
1 Na temat skandh patrz tekst Czogiama Trungpy p.t. "Style samouwi?zienia" (przyp. JW).
2 System "poczwórnych kategorii", w?a?ciwy logice Madhyamików, wyczerpuje, jak wida?, wszystkie "modi" immanencji i transcendencji; uwypuklenie faktu, ?e istota "Ego" czy Siunyata nie mieszcz? si? w nim, jest obrazowym stwierdzeniem zasadniczej, fundamentalnej ró?nicy pomi?dzy natur? bytu a najg??bsz? istot? cz?owieka, stoj?c? "poza ?wiatem" (widzialnym i niewidzialnym) i daj?c? si? okre?li? tylko negatywnie (jako "nie to", co wszystko inne), zgodnie z tradycj? indyjsk?.
|
Fragment pochodzi z broszury "Wprowadzenie do buddyzmu cz.II" XIV Dalajlamy |




